skierniewickie.pl

Co dalej ze ścieżką rowerową do Nowego Kawęczyna?

Poniedziałek 04.09.2017

Nowo wybudowana ścieżka rowerowa prowadząca od granic Skierniewic do Nowego Kawęczyna jest właśnie na ukończeniu. Jej użytkownicy zgłaszają jednak poważne uwagi co do jakości jej wykonania.

Rozpoczęta w 2015 roku budowa ścieżki rowerowej wraz z modernizacją zatok postojowych rozpoczęła się jeszcze w 2015 roku. Ta, warta ponad 5 mln złotych inwestycja jest właśnie na ukończeniu. Ścieżka ciągnie się przez 7,5 kilometra od granic Skierniewic w ciągu drogi wojewódzkiej nr 707 przez Strobów, Strzybogę aż do Nowego Kawęczyna. Jej wykonawcą jest firma PRD z Piotrkowa Trybunalskiego. Dla miłośników rowerów droga jest ważnym ciągiem komunikacyjnym, bo pozwala na bezpieczny dojazd do ciekawych szlaków turystycznych w okolicach Skierniewic, jak ten przez Raducz czy do Babska. Ścieżka ułatwia również połączenie z węzłem szlaków rowerowych w miejscowości Trzcianna w gminie Nowy Kawęczyn. Jeszcze przed oddaniem tej inwestycji rowerzyści zarzucają jednak inwestorom poważne błędy w realizacji.

- Nie wiem kto to wymyślił, ale sadzenie młodych drzew w odległości 30 cm od granicy ze ścieżką to kompletny brak wyobraźni, przecież za kilka lat te drzewa urosną i kompletnie zniszczą inwestycję. – dziwi się pan Marcin, skierniewiczanin regularnie korzystający z tej drogi.

Ścieżka została sfinansowana z pieniędzy unijnych, a za jej budowę odpowiedzialny jest Urząd Marszałkowski w Łodzi. Właśnie trwa rozliczenie inwestora z wykonawcą tej inwestycji.

- Drzewa nasadzone wzdłuż ścieżki to klony kolumnowe, raczej smukłe drzewa, których bryła korzeniowa nie powinna się rozrosnąć tak, aby powodować uszkodzenia ścieżki. – odpowiada Marcin Nowicki z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Łodzi.

Dopytywany przez nas o możliwość rozrastania się drzew w przyszłości przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego zapewnia, że drzewa nie powinny zagrażać strukturze ścieżki pod warunkiem właściwej pielęgnacji. Z tą jednak, jak widać już teraz – nie jest najlepiej.

- Pomijając kwestię zarastania ścieżki trawą już teraz należy zwrócić uwagę na to, że nikt o nią nie dba. Zwisające nisko gałęzie drzew zagrażają bezpieczeństwu rowerzystów, a nawierzchnia, choć nowa, jest nierówna. – denerwują się skierniewiccy rowerzyści.

Dopytywany o odpowiedzialność za pielęgnację ścieżki przedstawiciel inwestora milczy.

O tym jak ważne są inwestycje w rozbudowę infrastruktury rowerowej wiedzą już nie tylko urzędnicy w powiatach, ale również wójtowie gmin. To dlatego w poprzednich latach niektórzy bardziej zaradni samorządowcy starali się o finansowanie takich inwestycji z funduszy zewnętrznych. Dzięki temu w powiecie skierniewickim powstała wyczekiwana od lat ścieżka rowerowa do Bolimowa – dziś niezwykle popularna wśród miłośników weekendowych wycieczek rowerowych. Z pieniędzy Starostwa Powiatowego w Skierniewicach i gminy Maków zostanie niebawem wybudowana ścieżka do tej miejscowości. Realizacja takiej inwestycji to jednak nie koniec pracy, zarządcy infrastruktury są również odpowiedzialni za jej utrzymanie i pielęgnację. Wygląda na to, że przypadku ścieżki rowerowej wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 707 do Nowego Kawęczyna odpowiedzialnych jak na razie brak.



Na zdj.: drzewa na większej długości ścieżki do Nowego Kawęczyna posadzono tuż przy krawędzi ścieżki. Fot. Skierniewickie.pl

dobry
Ocena:
Komentarze (7)
Dodaj komentarz
  • Zarasta trawą, bo nikt nie chce jeździć po kostce.

    vvvvv2017-09-10 08:25:08

  • Ścieżka do Bolimowa też jest wielkim bublem, bo zrobiona jest z kostki, a nie z asfaltu. Przecina tą ścieżkę ponad trzydzieści wjazdów na pola i do lasu, a to ścieżka powinna przecinać te wjazdy. Każdy taki wjazd, to dwa kilkucentymetrowe progi.

    RR2017-09-09 21:37:30
    • tak te "progi" to trzeba objeżdżać szerokim łukiem i co tam jeszcze nie pasuje drogi malkontencie ?

      WRRRRR2017-09-11 08:11:11
      • Szczerze mówiąc wjazdy na ścieżce do Bolimowa mi nie przeszkadzają, ale muszę przyznać że jest ona dosyć niebezpieczna... Jadąc z dzieckiem nieco się stresuję, że po jednej stronie zawadzi o bardzo wysoki krawężnik a po drugiej wpadnie do głębokiego rowu..... No ale cóż, fajnie że jest, a zawsze znajdą się tacy, którym coś będzie przeszkadzać.

        na rowery pe.el2017-09-11 09:21:12
        • Byle co, aby było.

          ed2017-09-12 09:51:49
          • byle co w głowie to i byle co piszesz.

            ot co2017-09-12 15:05:16
        • masz rację ,ale nie można popadać w paranoję szkoda tylko ,że my tacy problemowi jesteśmy.

          WRRRRR2017-09-12 08:11:43