skierniewickie.pl

Skierniewice: Kontrowersyjne karnety na pływalni miejskiej NAWA

Piątek 07.01.2011Paweł Bruger, Paweł Mróz
- „Mam na karnecie na basen jeszcze ponad 580 złotych do wykorzystania, niestety jeśli nie doładuję kolejnych pieniędzy dotychczasowa kwota mi przepadnie. To jest po prostu naciąganie klientów!” – oburza się pan Marek ze Skierniewic, który jest klientem pływalni miejskiej Nawa.

System płatności za karnety na skierniewickiej pływalni wygląda tak: za 55 złotych mamy do wyboru korzystanie z basenu lub pozostałych usług (sauna, siłownia). Przy każdorazowym wejściu obsługa elektronicznie odlicza z naszego karnetu kwotę za wykorzystane minuty. Jednak na pełne wykorzystanie 55 złotych mamy 40 dni plus cztery dni na doładowanie karnetu. Jeśli pełnej kwoty nie wykorzystaliśmy i nie doładujemy konta w terminie, to pozostałość nam przepada.

- Te praktyki na skierniewickiej pływalni są znane od lat, ja na przykład mam na karnecie jeszcze 20 złotych na basen i 340 na pozostałe usługi. – tłumaczy pan Paweł ze Skierniewic – Lubię chodzić na basen, ale nie mogę wykorzystać  tych 340 złotych, muszę dopłacić osobno za basen. Jeśli tego nie zrobię w terminie to całość pieniędzy też przepadnie – dodaje.

„Przerzucanie” nadpłaconych pieniędzy z jednej usługi na inną nie jest możliwe, ponieważ różne usługi są objęte różnymi stawkami podatku VAT. Jeśli więc od zapłaconej przez nas należności za np. basen pływalnia odprowadziła już podatek 7-procentowy to trudno, aby dopłacała do podatku (wyrównanie do 22 proc. – przyp. red.) z własnej kieszeni za korzystanie z innych usług, jak np. sauna.

Co jednak z „przepadaniem” naszych pieniędzy? W podobnych usługach stosowane są zazwyczaj dwa systemy: abonamentowy lub przedpłata. Oba systemy są w rzeczywistości obustronną umową usługodawcy z konsumentem. Usługodawca oferuje swoje świadczenia w zamian oczekując od klienta płatności, ale ten ma również swoje prawa. W przypadku pierwszego z systemów płacimy stałą stawkę miesięcznie za określone usługi i korzystamy z nich dowolnie w terminie objętym abonamentem. Drugi z systemów działa jak karta w telefonie, którą trzeba opłacić zanim będziemy mogli z niej korzystać. Zapłacone pieniądze są nam odliczane przy każdym korzystaniu z usług.

Oba systemy mają zalety, ale też wady z punktu widzenia konsumenta. W przypadku abonamentu wadą jest konieczność regularnego płacenia i ograniczenia terminem ważności abonamentu. Zaletą za to jest możliwość nieograniczonego korzystania z usług w terminie objętym abonamentem. Wadą drugiego systemu jest rozliczanie z każdej minuty korzystania z usług (co nie jest komfortowe – klient podświadomie spieszy się nawet np. podczas przebierania w szatni). Zaletą jednak jest możliwość wykorzystania zapłaconych przez nas pieniędzy w dowolnym terminie.



Wygląda więc na to, że w skierniewickiej pływalni obowiązuje swoiste pomieszanie systemów z tym jednak, że na niekorzyść klienta. Mamy obowiązek regularnego płacenia za karnet, bo w przeciwnym razie nadpłacone pieniądze nam przepadną. Jesteśmy też rozliczani z każdej minuty korzystania z usług.

- Każdy klient wykupując karnet zgadza się na obowiązujący regulamin pływalni, w którym wszystkie te zasady są jasno ujęte – mówi Tomasz Przybysz, prezes pływalni w Skierniewicach – Ostatecznie jeśli ktoś rzadko korzysta to nie musi przecież wykupywać karnetu, możliwe są również pojedyncze wejścia w ramach jednorazowych płatności – dodaje prezes.

- Tutaj muszę przyznać rację prezesowi – mówi Renata Pytlos, powiatowy rzecznik praw konsumenta – Klient może skorzystać z usługi lub nie, a wykupując ją zgadza się na określone zasady.

Sprawa „przepadających” nadpłaconych przez konsumenta pieniędzy wydała nam się jednak dość wątpliwa moralnie. Postanowiliśmy więc drążyć temat dalej. W końcu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta co roku wpisuje na swoją listę setki tzw. klauzul abuzywnych, czyli niedozwolonych prawnie zapisów w umowach i regulaminach rozmaitych firm i instytucji. Dotyczy to zazwyczaj banków, które wprowadzają w umowach niekorzystne dla konsumenta zapisy (jak np. zmiana wysokości odsetek kredytu bez powiadomienia klienta).

- Jednak nie tylko dużymi bankami się UOKiK zajmuje, wystarczy zajrzeć na stronę internetową www.uokik.gov.pl aby zobaczyć, że nawet małe firmy są wpisywane na tę niechlubną listę zakazanych praktyk – tłumaczy Renata Pytlos – I jeśli jest taki zapis w regulaminie pływalni to i tak nie oznacza to, że sprawa jest przegrana.

Procedura wygląda następująco: konsument składa do UOKiK-u skargę na firmę lub instytucję. Skarga może być od pojedynczego konsumenta lub zbiorowa i po jej weryfikacji UOKiK przekazuje sprawę do sądu konsumenckiego. Jeśli ten stwierdzi, że praktyki są rzeczywiście niesprawiedliwe to orzeka o ich zakazie i wpisuje je na listę klauzul abuzywnych. Od tej chwili przestają one być wiążące dla konsumenta, oznacza to, że ich funkcjonowanie jest nielegalne.

 Pływalnia Miejska „Nawa”, choć jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, to jest przede wszystkim spółką miejską, czyli teoretycznie utrzymywaną z pieniędzy podatników. Czy nie można by było chociażby zmienić zapis regulaminu, który ogranicza czasowo wykorzystanie karnetu? W końcu nadpłacone przez nas pieniądze są po prostu nasze i trudno się pogodzić z faktem, że ktoś może nam je odebrać jeśli nie wykorzystaliśmy ich w terminie.  Od prezesa Przybysza dowiadujemy się, że kształt regulaminu jest wewnętrzną sprawą spółki.

- Takie zmiany nie są prostą sprawą, muszą być uzgodnione przez zarząd, radę nadzorczą spółki i jej właściciela – tłumaczy prezes.

Zarząd „Nawy” jest jednoosobowy – jego funkcję samodzielnie sprawuje prezes. Właściciel spółki jest również jednoosobowy – jest nim prezydent miasta Skierniewice.





Warto wiedzieć:

W Skierniewicach jest dwóch rzeczników praw konsumenta: powiatowy i miejski.
Dla mieszkańców powiatu rzecznik praw konsumenta urzęduje w Starostwie Powiatowym przy ul. Konstytucji 3 Maja 6, pok. 313.
Dla mieszkańców miasta rzecznik praw konsumenta urzęduje w Pałacu Ślubów, ul. Piłsudskiego 2, pok. 9.

Dla porównania

Sprawdziliśmy również jak sprawa karnetów została załatwiona na pływalniach miejskich w okolicznym Żyrardowie i Łowiczu.
Na żyrardowskiej pływalni „Aqua” obowiązują karnety, które zachowują okres ważności przez rok.
W Łowiczu bezterminowy karnet uprawnia do danej liczby wejść na pływalnię. Wejść można jednak tylko w wyznaczonych godzinach.

dobry
Ocena:
Nowy komentarz
*Wpisz treść komentarza:
Wpisz treść komentarza
*Podpis:
Wpisz podpis
*Wpisz kod z obrazka:
Wpisz kod z orazka
Anuluj
*Pola wymagane