Głosowanie nad uchwałą dotyczącą planów likwiadacji MCK podczas sesji Rady Miasta. Fot. Skierniewickie.pl
Miejscy radni podjęli w piątek uchwałę o planach likwidacji Młodzieżowego Centrum Kultury w Skierniewicach. Sprawa wzbudza niemałe kontrowersje w mieście. Według władz miasta jest to tylko wstęp do szerokiej dyskusji na temat kierunku zmian w kulturze, a decyzja nie została jeszcze podjęta. Z tą opinią nie zgadza się część radnych wskazująca na precyzyjność tytułu uchwały mówiącej nie o otwarciu dyskusji lecz o zamiarze likwidacji placówki.
Na konieczność przeprowadzenia zmian w funkcjonowaniu kultury zwracał uwagę Leszek Trębski, prezydent Skierniewic.
- Nie możemy tkwić w takiej sytuacji jak obecnie, wskazują na to również mieszkańcy - mówił Leszek Trębski. - Będziemy wiedzieli o kierunku koniecznych zmian za minimum 6 miesięcy.
w tym okresie mają zostać przeprowadzone szerokie konsultacje społeczne. Jak zapewnia prezydent "Nikt w tym mieście nie będzie organizował kultury bez ludzi kultury. To oni mają decydować."
Pierwszym etapem konsultacji społecznych miała być ankieta dotycząca funkcjonowania kultury przeprowadzona wśród mieszkańców pod koniec ubiegłego roku.
- Ta ankieta to nie jest dogłębna analiza funkcjonowania kultury - informowała na sesji Beata Jabłońska, zastępca prezydenta Skierniewic. - To pierwsze zapytanie do mieszkańców o ich opinię na ten temat.
- Nie wiem czy jest sens aby brać pod uwagę wyniki ankiety, w której bierze udział mniej niż 2% mieszkańców Skierniewic - zastanawiał się Andrzej Melon, radny Razem dla Skierniewic.
- Wnioski z ankiety pokrywają się z tym, o czym rozmawialiśmy przez ostatnich kilka lat, jak np. o potrzebie lepszego budynku dla Miejskiej Biblioteki Publicznej - mówił Jarosław Chęcielewski, radny Razem dla Skierniewic (RdS). - Odwagą będzie podjęcie debaty, ale nie uchwałą, bo ta dyskusję zamyka. Debata powinna odbyć się na Radzie Miasta i zostać poprowadzona przez niezależny ośrodek.
Jak podkreślała jednak Beata Jabłońska władze chcą niniejszą uchwałą z jednej strony rozpocząć debatę na temat funkcjonowania kultury w mieście, ale przede wszystkim określić właściwe wydatkowanie pieniędzy na nią.
- Chcemy zaniechać konkurencyjności jednostek kultury - mówi Beata Jabłońska. - Chcemy dokonać racjonalizacji wydatków na kulturę, aby były jednotorowe.
Celem zmian zaproponowanych przez miejskich urzędników jest stworzenie miasta obywatelskiego oraz oddanie mieszkańcom przestrzeni publicznej do tego, aby mogli włączyć się w samodzielne inicjowanie i tworzenie działań kulturalnych.
- Chcemy zdjąć ciężar realizacji imprez z pracowników wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta i przesunąć go na pracowników jednostek kultury - podsumowuje Beata Jabłońska.
Swoje pomysły na reformę kultury bez konieczności likwidacji placówek przedstawiała również Alicja Cyrańska, radna koalicji popierającej Leszka Trębskiego. Zwróciła uwagę, że lepsze wydatkowanie środków mogłoby odbyć się np. poprzez zlecenie placówkom organizacji imprez, w tym Święta Kwiatów, Owoców i Warzyw, a przerost administracji można po prostu zlikwidować poprzez zwolnienie nadmiaru pracowników.
- Uważam, że należy zatrudnić do MCK młodego zdolnego człowieka, który będzie potrafił zaproponować nową jakość - proponowała Alicja Cyrańska.
Krzysztof Jażdżyk (RdS) pytał o konkretne plany dotyczące przeprowadzenia wspomnianej debaty. W odpowiedzi Beata Jabłońska stwierdziła:
"Kiedy będzie podjęta uchwała to pojawi się również harmonogram i plan konkretnych działań. W zarysie już wiemy, ale szczegóły podamy po podjęciu uchwały. Najpierw trzeba mieć cel, a później dopasować do tego konkretne działania."
Radna Alicja Cyrańska przed głosowaniem jeszcze raz zwróciła radnym uwagę na precyzyjność tytułu uchwały mówiącej nie o otwarciu dyskusji lecz o zamiarze likwidacji MCK.
- Dla mnie uchwała jest to początek debaty na temat kultury - ripostował Mariusz Dziuda, przewodniczący Rady Miasta Skierniewice.
Za podjęciem uchwały zagłosowało 13 radnych, przeciwko oddano 6 głosów.
Obecnie w Młodzieżowym Centrum Kultury w Skierniewicach pracują na etacie 24 osoby. Połowa z nich to pracownicy administracji. Koszty związane z utrzymaniem etatów szacowane są na 900 tys. zł rocznie. Dotacja miasta na funkcjonowanie placówki wynosi 1,5 mln zł. Zlikwidowanie MCK ma przynieść roczne oszczędności w wysokości 500 tys. zł. Środki te, jak zapewnia Beata Jabłońska, mają wrócić do kultury, a nie zostać przeznaczone na inne zadania miasta.
Na konieczność przeprowadzenia zmian w funkcjonowaniu kultury zwracał uwagę Leszek Trębski, prezydent Skierniewic.
- Nie możemy tkwić w takiej sytuacji jak obecnie, wskazują na to również mieszkańcy - mówił Leszek Trębski. - Będziemy wiedzieli o kierunku koniecznych zmian za minimum 6 miesięcy.
w tym okresie mają zostać przeprowadzone szerokie konsultacje społeczne. Jak zapewnia prezydent "Nikt w tym mieście nie będzie organizował kultury bez ludzi kultury. To oni mają decydować."
Pierwszym etapem konsultacji społecznych miała być ankieta dotycząca funkcjonowania kultury przeprowadzona wśród mieszkańców pod koniec ubiegłego roku.
- Ta ankieta to nie jest dogłębna analiza funkcjonowania kultury - informowała na sesji Beata Jabłońska, zastępca prezydenta Skierniewic. - To pierwsze zapytanie do mieszkańców o ich opinię na ten temat.
- Nie wiem czy jest sens aby brać pod uwagę wyniki ankiety, w której bierze udział mniej niż 2% mieszkańców Skierniewic - zastanawiał się Andrzej Melon, radny Razem dla Skierniewic.
- Wnioski z ankiety pokrywają się z tym, o czym rozmawialiśmy przez ostatnich kilka lat, jak np. o potrzebie lepszego budynku dla Miejskiej Biblioteki Publicznej - mówił Jarosław Chęcielewski, radny Razem dla Skierniewic (RdS). - Odwagą będzie podjęcie debaty, ale nie uchwałą, bo ta dyskusję zamyka. Debata powinna odbyć się na Radzie Miasta i zostać poprowadzona przez niezależny ośrodek.
Jak podkreślała jednak Beata Jabłońska władze chcą niniejszą uchwałą z jednej strony rozpocząć debatę na temat funkcjonowania kultury w mieście, ale przede wszystkim określić właściwe wydatkowanie pieniędzy na nią.
- Chcemy zaniechać konkurencyjności jednostek kultury - mówi Beata Jabłońska. - Chcemy dokonać racjonalizacji wydatków na kulturę, aby były jednotorowe.
Celem zmian zaproponowanych przez miejskich urzędników jest stworzenie miasta obywatelskiego oraz oddanie mieszkańcom przestrzeni publicznej do tego, aby mogli włączyć się w samodzielne inicjowanie i tworzenie działań kulturalnych.
- Chcemy zdjąć ciężar realizacji imprez z pracowników wydziału Kultury i Promocji Urzędu Miasta i przesunąć go na pracowników jednostek kultury - podsumowuje Beata Jabłońska.
Swoje pomysły na reformę kultury bez konieczności likwidacji placówek przedstawiała również Alicja Cyrańska, radna koalicji popierającej Leszka Trębskiego. Zwróciła uwagę, że lepsze wydatkowanie środków mogłoby odbyć się np. poprzez zlecenie placówkom organizacji imprez, w tym Święta Kwiatów, Owoców i Warzyw, a przerost administracji można po prostu zlikwidować poprzez zwolnienie nadmiaru pracowników.
- Uważam, że należy zatrudnić do MCK młodego zdolnego człowieka, który będzie potrafił zaproponować nową jakość - proponowała Alicja Cyrańska.
Krzysztof Jażdżyk (RdS) pytał o konkretne plany dotyczące przeprowadzenia wspomnianej debaty. W odpowiedzi Beata Jabłońska stwierdziła:
"Kiedy będzie podjęta uchwała to pojawi się również harmonogram i plan konkretnych działań. W zarysie już wiemy, ale szczegóły podamy po podjęciu uchwały. Najpierw trzeba mieć cel, a później dopasować do tego konkretne działania."
Radna Alicja Cyrańska przed głosowaniem jeszcze raz zwróciła radnym uwagę na precyzyjność tytułu uchwały mówiącej nie o otwarciu dyskusji lecz o zamiarze likwidacji MCK.
- Dla mnie uchwała jest to początek debaty na temat kultury - ripostował Mariusz Dziuda, przewodniczący Rady Miasta Skierniewice.
Za podjęciem uchwały zagłosowało 13 radnych, przeciwko oddano 6 głosów.
Obecnie w Młodzieżowym Centrum Kultury w Skierniewicach pracują na etacie 24 osoby. Połowa z nich to pracownicy administracji. Koszty związane z utrzymaniem etatów szacowane są na 900 tys. zł rocznie. Dotacja miasta na funkcjonowanie placówki wynosi 1,5 mln zł. Zlikwidowanie MCK ma przynieść roczne oszczędności w wysokości 500 tys. zł. Środki te, jak zapewnia Beata Jabłońska, mają wrócić do kultury, a nie zostać przeznaczone na inne zadania miasta.







MCK to bardzo fajne miejsce. To wa ratuszu miejskim siedzą ci co się nie znają na kulturze.
Apeluję o poparcie mojego pomysłu, biografia gen Wieniawy znajduje się w WIKIPEDIA.
Zastanawiam się, czy mój pomysł (skierowany listownie do B.Jabłońskiej) nt nazwania jednej z ulic im.gen WIENIAWY zostanie zrealizowany. Maxymalnie nietuzinkowa postać, wzór Polaka-Patrioty, koncyliacyjny , poliglota, oficer kawalerii, poeta, malarz, z zawodu lekarz med., wieloletni adiutant Piłsudskiego (którego ulica w mieście jest). Czy sprawa posunie się jakoś do przodu, pani Jabłońska, czy utknie w papierach, w szuflanach, bo wniosek napisany był anonimowo???
a dlaczego napisałeś go anonimowo skoro tak bardzo jesteś przekonany o słuszności pomysłu?
PRYKI niemający pojęcia np. o offowej kulturze, 20-30 lat funkcjonujący na zasadzie zas... ej "republiki kolesiowej", niebywający na pokazach, na ciekawszych filmach, na przedstawieniach BĘDĄ DECYDOWAĆ O KULTURZE.Ręce k..a opadają!!!
Drogi Peryklesie i Ty, udający Greka tnc ! Wypowiedziane przeze mnie głoski są niczym wobec faktu, że Wasz rodak, orator Demostenes był jąkałą.