- Trudno wyjechać z bramy pod blokiem, bo jeden manewruje, a następne trzy czekają w kolejce – mówi pan Paweł, mieszkaniec bloku przy ulicy Mszczonowskiej 39 A, na którego wjeździe „elki” ćwiczą tzw. wjazd do garażu tyłem . Wszędobylskie „nauki jazdy” utrudniają życie skierniewickim kierowcom.
Jak nietrudno zauważyć na ćwiczenia jazdy w Skierniewicach zjeżdżają się kursanci nie tylko z okolicznych miast, ale również z tych znacznie bardziej odległych, jak Grodzisk, Głowno czy Pruszków. Przyjeżdżają tutaj, bo po ukończonym kursie będą zdawać egzamin w tutejszym Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Dlaczego Skierniewice są tak atrakcyjnym miejscem do zdawania egzaminu?
- Jest to spowodowane wielkością miasta, jest niewielkie a przede wszystkim nie ma tutaj tramwajów, które znacznie utrudniają zdawanie – mówi jedna z kursantek.
W 2006 roku weszły w życie nowe przepisy mówiące o ograniczeniu liczby manewrów wykonywanych na placu. Za to egzaminowani muszą wykonywać więcej manewrów w ruchu ulicznym, dlatego szkoły nauki jazdy przygotowują przyszłych kierowców właśnie na ulicach miast. A ponieważ nie ma tzw. rejonizacji, dlatego każdy może zdawać egzamin w którym mieście chce.
Tylko w 2009 roku w skierniewickim WORDzie przeprowadzono ponad 37 tysięcy egzaminów praktycznych.
- Nie przeszkadza mi tak dużo „elek” w mieście – mówi Paweł Kolus ze szkoły nauki jazdy „Stacja” – kiedy widzę taką manewrującą w miejscu, które ja sobie wybrałem po prostu wybieram inną trasę.
Podobny problem mają także inne miasta w kraju jak np. Piła, Piotrków Trybunalski, Gliwice, czy Sieradz. Pochodząca z tego ostatniego miasta posłanka Krystyna Grabicka z PiS próbowała nawet interweniować u ministra infrastruktury z pomysłem wprowadzenia rejonizacji, czyli konieczności zdawania w miejscu najbliższym naszego miejsca zamieszkania. Niestety pomysł pozostał bez odpowiedzi.
Czy w takim razie mieszkańcy Skierniewic, którym „elki” uprzykrzają życie mogą mieć nadzieję, że kursantów będzie w naszym mieście mniej? Skierniewickim kierowcom pozostaje pocieszać się słowami dyrektora skierniewickiego WORDu.
- Mogę powiedzieć tylko tyle, że statystycznie w tym roku jest mniej zdających - mówi Paweł Bejda – Być może jest to spowodowane nadchodzącym niżem demograficznym, lub mniejszą zasobnością portfela.






