Każdy, kto robił weekendowe zakupy w Tesco (i nie tylko) mógł na własnej skórze przekonać się, jak wygląda jazda samochodem „po kielichu”. Wystarczyło założyć na nos specjalne okulary tzw. alkogogle zniekształcające obraz na podobieństwo spożytego alkoholu. Bardzo wielu mieszkańców skorzystało z próby i każdy, wysiadając z auta, stwierdzał fakt „kompletnej niesprawności po pijaku”. Ogromne wrażenie robiło urządzenie, które symulowało uderzenie autem w przeszkodę (przy prędkości zaledwie 5km/godz.), gdzie trzymana w rękach 5-litrowa butla z wodą (symulująca dziecko) zdecydowanej większości próbujących wypadała z uścisku. – Wyobraźcie teraz sobie jazdę bez zapiętych pasów lub dziecko na kolanach, a przecież nie jeździmy tak wolno – przekonywał Darek Kaczyński ps. Howard reprezentant społecznej akcji „STOP pijanym kierowcom”.
– Daliśmy skierniewiczanom możliwość uświadomienia sobie zagrożeń, jakie niesie brak wyobraźni i odpowiedzialności – powiedział prezydent Leszek Trębski po próbie na „zderzaczu”.
W sobotniej akcji wzięło udział ok. 800 osób.


Nic tak dobrze nie działa na wyobrażnię jak spróbowanie.... Polecam
niektórzy cały czas próbują, a potem statystyki policji zawyżają, że tylu nietrzeźwych kierowców;P
nic tak dobrze nie podnosi statystyki skuteczności skierniewickiej policji jak.... rowerzysta po piwku!
Dobra akcja szkoda że wcześniej o niej nie wiedziałem. Wiecie może kiedy będzie taka następna?
podobno mają być następne, ale terminów jeszcze brak