skierniewickie.pl

Skierniewice: Śmierć noworodka w szpitalu

Środa 12.12.2012bru
Łódzka prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka, który urodził się martwy w skierniewickim szpitalu 6 grudnia.

3 grudnia 26-letnia kobieta z Puszczy Mariańskiej trafiła do skierniewickiego szpitala przed zaplanowanym na 5 grudnia porodem. Nad ranem 6 grudnia rozpoczął się poród. Lekarze dokonali tzw. „cesarskiego cięcia”, ale noworodek, dziewczynka, urodził się martwy.

- W związku z tym, że takie przypadki są nagłaśniane medialnie i kontrowersyjne, podjąłem decyzję o zawiadomieniu prokuratury, która jako organ niezależny poprowadzi postępowanie wyjaśniające. – informuje Dariusz Diks, zastępca dyrektora skierniewickiego szpitala.

Z powodu ujawnionych w trakcie ciąży schorzeń kobiety lekarze zakwalifikowali ją jako ciążę podwyższonego ryzyka. Stąd decyzja o cesarskim cięciu.

- Do 5 grudnia ciąża przebiegała prawidłowo, dopiero nad ranem 6 grudnia kobieta zaczęła uskarżać się na bóle, nastąpiły też wahania tętna płodu. – mówi dr Diks.

Prokuratura Okręgowa w Łodzi zabezpieczyła dokumentację porodu. Z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że powodem zgonu noworodka było niedotlenienie, organizm dziecka nei miał wad wrodzonych. Zostaną przeprowadzone dodatkowe badania histopatologiczne.

- W tej chwili ustalamy, czy nie za późno zdecydowano o wykonaniu cesarskiego cięcia oraz czy nie było innych nieprawidłowości w działaniu służb medycznych skierniewickiego szpitala. – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.



dobry
Ocena:
Komentarze (65)
Dodaj komentarz
  • cała ta dyskusja jest jałowa. Jak komuś urodzi się zdrowe dziecko to lekarza chwalimy a jak jest jakieś nieszczęście to ten sam fachowiec jest rzeźnikiem. Nie ulega wątpliwości że w służbie zdrowia jest tragedia a rudy złodziej i jego banda nic nie robią w tym zakresie. Nie znacie sprawy dokładnie jak było i nie macie pojęcia o położnictwie więc głupie baby nie piszcie bzdur i nie krzyżujcie już lekarza na wstępie pytając o jego nazwisko i tak dalej, bo pewnie odebrał tysiące porodów i wiele matek jest szczęśliwych. Nie chce nikogo bronić ale niech się zajmą tym śledczy z medycyny sądowej itd. a nie stado bezrobotnych bab siedzących na necie i pijących kawkę!

    frugo2012-12-14 09:41:25
    • frugo ma rację.

      skierniewiczanka2012-12-14 19:03:47
    • frugolcu ty jeden, ja nie jestem babą akurat! ha!

      antyfrugo2012-12-14 14:26:33
    • ja akurat siedzę w pracy i piję kawkę pffff

      lolo2012-12-14 14:23:50
    • Witamy frugo w gronie "bezrobotnych bab"

      Ot co2012-12-14 12:00:31
      • A ja się zgodzę z frugo. Każda sytuacja jest indywidualnym przypadkiem i nie ma co gdybać, oczerniając przy okazji każdego lekarza, który się nawinie :) Prokuratura, specjaliści - oni naprawdę się bardziej nadają do oceny takich sytuacji.

        jaskółka2012-12-14 17:27:07

  • Jaki lekarz miał wtedy dyżur ?

    roco2012-12-14 07:51:49

  • w wiadomość o tym mówili. zobaczymy jak się skończy. pierwsza myśl taka, że jak zwykle pewnie czekali na kasę aż ktos posmaruje, żeby dać na cesarke i tak czekali, że za dlugo to trwało....

    kiki2012-12-13 16:39:08
    • Oczywiscie

      Pacjent2022-10-03 17:56:51

  • Tragedia dla matki dziecka, ojca i całej rodziny...

    kamaju2012-12-13 14:59:18

  • Kilka miesięcy temu sama rodziłam w Sk-ce bez żadnej łapówki i opiekę miałam b.dobrą. Jak się jest miłym dla personelu to tym samym się odwdzięczają. Bardzo cierpiałam ale nie robiłam z siebie kaleki, to tylko natura i trzeba to przeżyć. Fakt, stała się tragedia i bardzo współczuję rodzinie ale nie obwiniajmy lekarzy, póki prokuratura tego nie wyjaśni.

    M2012-12-13 11:02:57