skierniewickie.pl

Wielkanoc po francusku?

Piątek 02.04.2010Dariusz Machowski
Jak wygląda Wielkanoc po polsku oczami Francuza mieszkającego w naszym kraju? Poniżej publikujemy rozmowę Darka Machowskiego z Richardem – Francuzem, który od siedmiu lat mieszka w Polsce, a od roku w Skierniewicach. Tutaj poznał i poślubił rodowitą skierniewiczanką, Agatę.

DM.: Richard, powiedz mi, jakie są różnice pomiędzy tradycją Święta Wielkanocnego w Polsce i we Francji?

R.: Przede wszystkim sprawa najważniejsza. - w Polsce jest to przede wszystkim tradycja chrześcijańska. Wśród Francuzów jest jej coraz mniej.

Dlaczego?

-Co najmniej od trzydziestu lat do Francji postępuje napływ imigrantów. Tę Wielkanoc, taką prawdziwą, jak u was, będzie świętowało około piętnastu procent Francuzów. Są to ludzie około pięćdziesiątki i starsi.

Nie rozumiem, wytłumacz.

Ci starsi, to urodzeni Francuzi, prawdziwi, praktykujący katolicy, to oni stanowią około piętnastu procent. Trzeba spojrzeć na to z punktu widzenia religii i patriotyzmu. Polakom Francja kojarzy się przede wszystkim z tą Francją sprzed pięćdziesięciu lat. Lata sześćdziesiąte, Edith Piaff, Charles Aznavour, piękna piosenka "O Champs Elysees", o Polach Elizejskich Paryża. Piękne czasy, ale ta dzisiejsza Francja nie przypomina tamtej. Dużo jest w niej amerykanizmów i afrykanizmów. W ostatnich trzydziestu latach napływ zwłaszcza imigrantów z Afryki jest ogromny. Ludzie ci we Francji mieszkają, mają duże rodziny, swoją kulturę, religię. Tak jest od momentu tak zwanej "Otwartej Francji".

Co w takim razie?

To nie jest i nie będzie ta patriotyczna, pełna tradycji Francja.

Czarny scenariusz…?

Ale tak to wygląda.

Co pamiętasz szczególnego z Świąt Wielkanocnych?

Pisanki, ale nie takie, jak w Polsce. Kiedy byłem dzieckiem, rodzice chowali jajka z czekolady i te prawdziwe w ogrodzie. Dzieci musiały je znaleźć. Kto znalazł jajko czekoladowe, mógł je zjeść.

A baranka z cukru jadłeś?

Nie. U nas tradycją jest jedzenie królika z czekolady.

Pamiętasz tradycyjne danie?

Dziadkowie zawsze przygotowywali jagnięcinę, baraninę z fasolą, dokładnie chodzi o szynkę z jagnięciny.

Teraz jednak nie zjesz mięsa?

Nie, ja i moja żona Agata jesteśmy wegetarianami. Mięsa nie jadamy.

To co zjesz w te Święta?

Idziemy do mamy Agaty. Będę próbował waszej polskiej kuchni, bigos, ale bez mięsa, groszek. Zjemy też słodkie ciasta.

Ze święconką do Kościoła idziecie?

Oboje z żoną jesteśmy agnostykami.

A lany poniedziałek?

O co pytasz?

O polewanie wodą

Nie znam takiej tradycji

To co będziesz robił w Święta?

Odpoczywał, spotkamy się z rodziną, ze znajomymi.

bardzo dobry
Ocena: