skierniewickie.pl

Felieton: Nowa szkoła

Wtorek 16.06.2015Jarosław Chęcielewski

 „System” w polskiej oświacie to słowo, które stało się synonimem pejoratywów. Słyszymy „system”, myślimy: „konieczność”, „obowiązek”, „dodatkowe godziny pracy”, „dodatkowe kryteria do zaliczenia na minimum wymagań”. Tymczasem z systemu winien wynikać zespół sprawnie połączonych ze sobą naczyń.

Zespołem naczyń operuje dyrektor sprawnie funkcjonującej szkoły, systemowej, ale zarazem zaopatrzonej w kadrę kreatywnych nauczycieli, konkurujących o wiedzę uczniów i organizujący czas pracy według potrzeb chłonnego umysłu ucznia i rozwoju zawodowego nauczyciela. Przykład winien iść z góry, od ministra, poprzez organ prowadzący i ekonomię zarządzania szkolnictwem. Wobec tak ogromnej społeczności jaką jest obecnie szkoła i środowiska ją tworzące, niezwykle trudno o jednolite standardy. Nie da się jednak podważyć sprawdzonych rozwiązań. Chodzi więc o taką ofertę dla dzieci i młodzieży, by z „systemu” wynieśli to, co najpotrzebniejsze i najtrwalsze. Chodzi o wyjęcie z podstawy programowej tych rozwiązań, które wprost wychodzą do ucznia jak do klienta.

Bez wątpienia takim rozwiązaniem jest połączenie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w zespoły. Praktyka pokazuje, że na dziś to najlepsze wyjście tuż przed wyzwaniem jakim jest najnowsza konstrukcja Egzaminu dojrzałości. Nauczyciel w liceum nie powtarza od początku materiału programowego, który uczeń zdążył zapomnieć przez wakacje bądź, którego nawet nie dotknął w gimnazjum. Ten sam nauczyciel zna swojego „klienta” w kolejce po wiedzę, bo zdążył podejść do niego indywidualnie właśnie na poziomie gimnazjalnym. Już od drugiej klasy liceum obie strony mają niepowtarzalną szansę, by zacząć przygotowywać się pod kątem Matury, by kształtować motywację nie tylko przed tym najważniejszym egzaminem, ale tak o nim myśleć, by był startem zarówno po wymarzony i nowoczesny kierunek studiów jak i milowym krokiem do konkurencyjności na rynku pracy. Rankingi ogólnopolskie dla szkół ponadgimnazjalnych pokazujące w suchych liczbach które placówkami są kuźniami sukcesu uwzględniają: współczynnik absolwentów udających się do szkół wyższych, liczbę laureatów w konkursach uznawanych za „olimpijskie”, edukacyjną wartość dodaną. Istotą nie jest te rankingi wygrywać, ale świadczyć, że wraz ze skutecznym zwyżkowaniem w statystykach, zapewniło się higienę pracy umysłowej i nauczycielowi i uczniowi, dało się powód naszemu uczniowi, by już na etapie szkoły ponadgimnazjalnej wiedział, jaki zawód będzie uprawiać.

 

 

Nie sztuką jest mnożenie klas licealistów. Sztuką jest danie im powodu do nauki języków obcych na poziomie wysokiej komunikatywności. Już w szkołach podstawowych winniśmy zadbać o obowiązkową naukę drugiego języka obcego, na poziomie gimnazjum o rozszerzenie nauczania w tym zakresie, a na poziomie szkoły ponadgimnazjalnej o dwujęzyczność. Nie przez przypadek, coraz częściej w województwie łódzkim rodzice kierują swoje dzieci do liceów z drugim obok polskiego językiem wykładowym, nawet jeśli trzeba je dowieźć do placówki lub gdyby musiały one poświęcić dodatkową godzinę na przebywanie w środkach komunikacji.

W Skierniewicach jesteśmy w stanie zapewnić naszym podopiecznym pobieranie nauki w języku angielskim już w ciągu trzech lat. Gimnazjum nr 5, które powstaje przy Liceum Ogólnokształcącym im. B. Prusa, to szkoła, która zaopatrzy nauczycieli w dodatkowe umiejętności metodyczne i lingwistyczne, pozwoli uczniom po ukończeniu zespołu szkół mówić w języku angielskim, a nie tylko uczyć się tego języka na zaliczenie, to placówka, która poprawi standardy dydaktyczne i bazowe. Wystarczy wejść do jej wnętrza, by wiedzieć jak poprawić warunki lokalowe. Zespół naczyń połączonych w szkole przy ul. Sienkiewicza w Skierniewicach to: po pierwsze: gimnazjum i liceum wymagające od ucznia konkurencji z potrzebą edukacyjną; po drugie: nauczyciel wciąż poszukujący dodatkowych możliwości pracy z uczniem uzdolnionym, po trzecie: atmosfera pracy stworzona na poziomie przychylności organu prowadzącego i kompetencji dyrektora w zakresie złotego środka między ekonomią a znajomością potencjału kadry pedagogicznej. Tylko ten, kto chciałby udowodnić, że więcej już się nie da zrobić, nazwie gimnazjum w zespole z liceum waleniem głową w mur. Tylko ten, kto dostrzega mocne i słabe strony ucznia w rozbudowanym systemie oddziałów licealnych zaproponuje dwujęzyczność i ciągłą opiekę znanej uczniowi i wysoko wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej. Skierniewicka oświata właśnie rozpoczyna kurs ku nowoczesnym rozwiązaniom programowym i nie jest w tym względzie prekursorem, po prostu pragniemy skorzystać z podpowiedzi najlepszych.


Jarosław Chęcielewski: autor, jest Zastępcą Prezydenta Miasta Skierniewice ds. szkolnictwa, kultury i sportu.

Od redakcji:
Dział "Gorące tematy" jest poświęcony publikacji autorskich felietonów poruszających tematy związane z przestrzenią publiczną w Skierniewicach. Czytelników zapraszamy do wyrażania swoich opinii w komentarzach pod tekstem, zaś osoby publiczne lub wszystkie inne, które chciałyby zabrać rzeczowy głos w publicznej dyskusji na każdy temat związany z życiem i funkcjonowaniem w Skierniewicach, zapraszamy do współpracy.

bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
  • Jeśli uczeń będzie klientem to ciekawe jaki będzie miał szacunek do swojego nauczyciela, oops przepraszam sprzedawcy usługi.

    miro2015-06-28 18:54:08