skierniewickie.pl

Agata Pecyna: Największym sukcesem jest to, że to co robię podoba się ludziom

Wtorek 25.10.2011Aleksandra Zegarek
Mówi się, że receptą na sukces jest talent, pasja i ciężka praca. Skierniewiczanka Agata Pecyna spełnia wszystkie te wymagania. Na swoim blogu pisze, że do niedawna ciągle szukała odpowiedzi na ważne pytanie -"kim, chcę być, jak dorosnę?". Teraz już wie - pragnie robić ciasta, słodkie kreacje tak piękne, że będą poruszać innych.

Agata próbuje swoich sił w jeszcze mało popularnej w Polsce profesji jaką jest cake designer. Z naszą bohaterką rozmawiamy o jej planach, marzeniach, sukcesach ale także i trudach jakie spotyka realizując się w tym nietypowym zawodzie.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu oraz obejrzenia galerii zdjęć prac naszej bohaterki. Niezwykłe, bajkowe ciasta i torty mówią same ze siebie. Fot. archiwum własne autorki.

Aleksandra Zegarek: Przez kilka lat pracowałaś za granicą, czym się tam zajmowałaś?

Agata Pecyna: Wyjechałam z Polski w 2006 roku. Był to wyjazd zupełnie w ciemno, bez pracy, bez języka więc jak większość osób w takiej sytuacji szukałam jakiejkolwiek pracy. Zaczynałam jako housekeeper w hotelu. Następnie wyprowadziliśmy się z Edenburga, ponieważ mój mąż dostał pracę w innej miejscowości. Zupełnie przez przypadek znalazłam pracę w cukierni artystycznej. Po półtora miesiąca z pomocnika awansowałam na piekarza. Mimo, że cukiernia nie potrzebowała kolejnej osoby do dekorowania ciast miałam możliwość zostawania po godzinach i nauki. W sumie pracowałam tam dwa i pół roku i pod koniec zakres moich obowiązków znacznie się zwiększył. Byłam zarówno pomocnikiem jak i piekarzem czy dekoratorem.

A.Z: To właśnie tam zrodziła się pasja?



A.P: Tak, choć zawsze lubiłam piec ciasta. Często myślałam sobie, że fajnie byłoby prowadzić kiedyś jakąś mała kawiarnię. To było jednak tylko takie ciche marzenie. Studiowałam w zupełnie innym kierunku i dopiero ucząc się dekoracji stwierdziłam, że to jest to co chcę w życiu robić.

A.Z: Swoje umiejętności rozwijałaś bardziej jako samouk, czy poprzez różne kursy i szkolenia?

A.P: Wydaje mi się, że większości rzeczy nauczyłam się sama więc można powiedzieć, że w dużej mierze jestem samoukiem. Wiele też pomogły mi różnego rodzaju książki na ten temat, które zbieram. Pracując w cukierni moi pracodawcy wysyłali mnie też na różne kursy. W sumie wzięłam wtedy udział w pięciu czy sześciu. Każdą taką możliwość traktowałam jako nagrodę i szczególne wyróżnienie.

A.Z: Próbowałaś już swoich sił na lokalnym rynku w Skierniewicach?

A.P: Do tej pory były to raczej zamówienia wykonywane dla znajomych, przyjaciół czy rodziny. Niedługo już oficjalnie zacznę prowadzić działalność więc mam nadzieje, że to się bardziej rozwinie. Otwarcie firmy jest zaplanowane na 2 listopada. Mam nadzieję, że zostanę zauważona i, chodź to małe miasto, znajdę grupę ludzi, którym będzie się podobać to co robię. Prowadziłam już kilka wstępnych rozmów. Muszę przyznać, że jest zainteresowanie. Mam nadzieje, że się uda i jeśli firma się rozwinie to być może wyjdę ze swoją ofertą poza granice Skierniewic.
 
A.Z:  Co zaliczasz do swoich największych sukcesów?

A.P: Takim sukcesem był dla mnie udział w kursie prowadzonym przez Debbie Brown, która jest moją idolką w tej dziedzinie. Uważam ją za jedną z najlepszych cake designerek, jeśli nie najlepszą. Nie dość, że mogłam ją poznać osobiście to jeszcze usłyszałam od niej kilka ciepłych słów. To było dla mnie duże przeżycie. Również sam fakt, że odważyłam się tak bardzo przekwalifikować zawodowo i to, że to co robię podoba się ludziom jest dla mnie ogromnym sukcesem.

A.Z: Skąd czerpiesz inspiracje?



A.P: Jeśli chodzi o robienie ciast na zamówienie to moja samodzielność jest ograniczona. Ludzie często przychodzą z konkretną wizją. Zdarzają się też osoby niezdecydowane, które do końca nie wiedzą czego chcą. To daje mi większe pole możliwości i kreatywności, chodź niesie również za sobą ryzyko czy moja praca się spodoba. Moje pomysły rodzą się z najróżniejszych rzeczy, przedmiotów czy zdarzeń. Nie ma jednej konkretnej rzeczy, która mnie inspiruje.

A.Z: Głównie robisz ciasta dekoracyjne, chcesz realizować się w tym kierunku czy może też inne słodkości?

A.P: Na początku chciałabym przekonać ludzi do ciast i tortów w stylu angielskim, pokrywanych masą cukrową. Będę zajmować się również tradycyjnymi ciastami, jednak nie chciałabym żeby były zbyt standardowe, jak w większości cukierni. Planuję także wprowadzić popularne w Anglii babeczki cup cake, których sama jestem wielką fanką.

A.Z: Prowadzisz blog internetowy „Słodka Galeria”, cieszy się zainteresowaniem?

A.P: Odwiedzających jest wielu. Zachęcam ludzi do komentowania. Blog to głównie galeria zdjęć moich prac. Od czasu do czasu dołączam do nich historie, jakie się z nimi wiążą, opisy smaków czy opis wykonania. Dostaję wiele maili z najróżniejszymi pytaniami. Sporo osób się interesuje.

A.Z: Jakiej rady udzieliłabyś osobie, która dopiero zaczyna i chciałaby zacząć się realizować jako cake designer?

A.P: Ciężko powiedzieć, bo tak naprawdę sama dopiero zaczynam. Myślę, że najważniejsze to żeby się nie bać. Sama żałuję, że zwlekałam tak długo z decyzją żeby pójść właśnie w tym kierunku.

A.Z: Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

A.P: Bardzo dziękuję.

Blog Agaty, na którym można oglądać więcej jej prac znajduje się pod adresem: Słodka Galeria



dobry
Ocena:
Komentarze (11)
Dodaj komentarz
  • Super!! Uwielbiam styl angielski, torty wyglądają wspaniale. Z masy cukrowej można tworzyć małe i większe cuda. Debbie Brown to prawdziwa mistrzyni w tej dziedzinie , również moja idolka. :) Posiadam jedną z jej książek dzięki której robię torty moim pociechą. W pełni popieram pomysł Pani Agaty.Z chęcią sama bym się czegoś od Pani Agaty nauczyła. Ta technika także jest moja pasja lecz nie mam w niej dużego doświadczenia. Życzę wielu sukcesów, które z pewnością wkrótce nadejdą bo takie tory zachwycają wyglądem, oryginalnością i dadzą mam nadzieję pstryczka konkurencji. Pozazdrościć. Pozdrawiam.

    Ania S2012-02-27 10:48:40

  • Ciasta wyglądają prze... w zasadzie po prostu prze. Przeciasta. Myślę, że powinno się dodać to słowo do wikipedii. "Przeciasto" i tam w linkach przekierowanie na Słodką Galerię. :)

    Artur2011-10-26 14:16:38

  • piękne a na dodatek przepyszne! gratuluje!:*

    Emilka2011-10-26 13:45:16

  • no właśnie jakie są ceny takich cudeniek?

    pytanko2011-10-26 09:01:52
    • pewnie trochę drożej niż zwykłe torty ale za takie arcydzieła ja bym dała nawet 2x drożej. Z imprezy każdy zapamiętałby tort :-)

      skierniewiczanka2011-10-26 11:36:45

  • CUUUUDOWNE!!!!!!!!!!!!!

    kaja2011-10-25 22:06:53