skierniewickie.pl

Dariusz Owczarek: Nie chcę być kojarzony z polityką ojca [wywiad]

Wtorek 01.03.2011bru
Od 1 marca 2011 Dariusz Owczarek został nowym prezesem Ośrodka Sportu i Rekreacji w Skierniewicach.

Ukończył studia magisterskie na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, na gdańskim AWF-e studia podyplomowe na trenera tenisa ziemnego. Przez ostatnich 8 lat pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkół Integracyjnych w Skierniewicach. Wcześniej przez lata pracował również w Zespole Szkół Zawodowych nr 2, Szkole Podstawowej nr 7, był wykładowcą w skierniewickiej Wyższej Szkole Ekonomiczno- Humanistycznej. Po godzinach przez 7 lat prowadził również jazzowe audycje autorskie w Radiu RSC. Zapraszamy do krótkiej rozmowy z Dariuszem Owczarkiem.

Paweł Bruger: Dzisiaj po raz pierwszy zasiadł pan w fotelu prezesa OSiR-u. Jakie wrażenia?

Dariusz Owczarek: Właściwie to właśnie przyszedłem do pracy i jestem nieco oszołomiony tymi zmianami. Muszę się rozeznać w otoczeniu…

PB: Czy skierniewicki sport czeka w najbliższym czasie rewolucja?

DO: Budżet na zadania na ten rok jest zaplanowany, nie ma więc dużych możliwości. Ale mam kilka pomysłów na funkcjonowanie OSiRu-u w mieście.

PB: Jakich na przykład?

DO: Chciałbym, aby Ośrodek Sportu oferował również zupełnie nowe działania sportowe, które jednak będą też przynosić wpływy do kasy.

PB: Na przykład? Tenis ziemny przecież już mamy…

DO: Nie chciałbym teraz mówić o konkretnych pomysłach, bo zanim będą mogły być wprowadzone w życie najpierw będziemy musieli się rozeznać czy jest takie zapotrzebowanie społeczne, to zależy również od finansów, a więc pomysły będzie musiał zaakceptować prezydent miasta oraz rada nadzorcza spółki.

PB: Może jednak uchyli pan rąbek tajemnicy?

DO: Naprawdę nie mogę, bo jeśli coś się nie uda to później wy, dziennikarze będziecie mnie z tego rozliczać (śmiech)

PB: Jest pan synem znanego w mieście samorządowca, mówi się, że w zamian za poparcie Czesława Owczarka w radzie miasta prezydent powołał jego syna na prezesa spółki miejskiej…

DO: No właśnie bardzo mnie ta sprawa boli ponieważ pracuję w zawodzie od prawie 30 lat i takie pomówienia są po prostu niestosowne. Mam nie tylko odpowiednie wykształcenie, ale i doświadczenie, myślę więc, że prezydent i rada nadzorcza zaufali moim kompetencjom, a nie temu, że akurat mój ojciec jest radnym. To jest człowiek, który ma już 78 lat i naprawdę nie chciałbym być kojarzony z jego polityką.

bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
  • Panie Darku, życzę aby część z tych spraw, które Pan planuje zostało zrealizowane. Od "skojarzeń" Pan nie ucieknie. Ale życze aby kiedyś nie mówiono "Darek, syn Czasława" ale "Czesław, ojciec Darka"

    obserwator2011-04-20 12:39:59
    • Przyłączam się, wszystkiego dobrego życzę

      przychylnie2011-05-16 16:25:39