skierniewickie.pl

Drewienko z Afryki

Poniedziałek 06.09.2010Tekst i fot. Iwona Maculewicz
Fascynuje go kultura i sztuka afrykańska, zbiera maski, figurki i broń białą. A zaczęło się banalnie, od przypadkowego zakupu małej i niepozornej maski gdzieś na bazarze w stolicy Kenii - Nairobi. Po powrocie do kraju zaczął szukać informacji o niej, co oznacza, kto, kiedy i po co ją zrobił, w jakich obrzędach była używana. Dziś jego kolekcja to kilkaset eksponatów. Mowa o niezwykłym hobby mieszkańca Skierniewic – Sebastiana Kałamańskiego.

- Tę pierwszą maskę mam nadal, być może nie jest najcenniejszym eksponatem w kolekcji, ale mam do niej szczególny sentyment – mówi Sebastian Kałamański. - Ta maska zainspirowała mnie do dalszego zbierania, dała początek całej kolekcji. Właściwie od niej narodziło się to moje hobby. A dziś nie chwaląc się mogę powiedzieć, że jest to chyba jedna z trzech, może czterech największych kolekcji w Polsce. Kultura afrykańska jest niezwykła, fascynująca i porywająca - dodaje.

Na spotkanie i rozmowę umawiamy się w mieszkaniu Sebastiana, które już od progu robi wrażenie. W przedpokoju na komodzie stoją niewielkie figurki zwierząt – słonie, na ścianie, jedna nad drugą wiszą dwie maski. W pokoju na półkach między książkami kolejne figurki zwierząt, popiersia bóstw afrykańskich, fetysze, a wszystko różnej wielkości. Na podłodze, koło szafki telewizyjnej stoi niemal metrowa rzeźba nosorożca. A na każdej ścianie wisi po kilka masek, niektóre są dość przerażające. Maski są różnej wielkości – niektóre ludzkiej głowy, inne mają nawet 1,5 m wysokości. Podobnie jest z figurkami – te najmniejsze kilkucentymetrowe stoją na półkach, wciśnięte pomiędzy inne rzeczy, a największe na podłodze, obok mebli. Uzupełnieniem etnicznego wystroju mieszkania są wspaniałe zdjęcia afrykańskich krajobrazów, a to wszystko pamiątki z podróży.

Właściwie każdy przedmiot to osobna historia, a Sebastian może godzinami opowiadać o tym, w jaki sposób i kiedy trafił do kolekcji. Z jakim plemieniem i obyczajem się wiąże. Jego zbiory rozrastają się z roku na rok, a on czyta, szuka informacji źródłowych, kupuje kolejne książki i albumy.

Obecnie w kolekcji znajduje się około 300 masek i ponad 170 figurek. Są bardzo różne – małe i duże, proste, kanciaste, surowe lub zdobione kolorowymi kamykami, koralikami, muszelkami, sznurkami, zaplatanymi i barwionymi trawami, piórami a nawet skórą zwierząt.

Największe maski pochodzą z Mali i mają nawet 1,5 m lub 2 m wysokości. Najmniejsza maska w kolekcji jest wielkości zaciśniętej pięści dorosłego człowieka. Maski wykonane są z drewna.

Podobnie jest w przypadku figurek, większość wykonana jest z drewna, lecz zdarzają się również figurki metalowe. Niektóre mieszczą się w kieszeni – mierzą zaledwie kilka centymetrów, a największa ma 2,5 m wysokości i waży ponad 150 kg. Wyjątkowo piękne są te wykonane z hebanu, ta niezwykła głębia czerni zachwyca.

Większość eksponatów Sebastian kupił podczas kolejnych wypraw do Afryki. A to sztuka sama w sobie, bo trzeba sporo czasu poświeć na szukanie. Dziś na każdym bazarze w Afryce, w małych wioskach sprzedawane są maski i figurki, a sprzedający zawsze zapewniają o ich autentyczności i niezwykłości. Jednak najczęściej jest to rękodzieło współczesne, mimo, że piękne to wykonane głównie na potrzeby branży turystycznej i dla kolekcjonera raczej mało wartościowe. Mieszkańcy Afryki już dawno odkryli, że przyjezdni lubią takie rzeczy i  chętnie kupują, że to dobry i atrakcyjny towar a dla nich to niezły interes, więc wyrabiają je na dużą skalę. Oczywiście nabywcy wmawiają, że to bardzo stara rzecz, prawdziwy skarb. Trudno zdobyć coś oryginalnego, bo handlarze docierają niemal wszędzie. Jednak czasem się udaje, bo gdzieś w głębokim buszu, z dala od atrakcji turystycznych w małej wiosce trafi się wyjątkowa maska lub figurka.

Innym sposobem pozyskania ciekawych przedmiotów są aukcje. Najczęściej takie aukcje organizują muzea w Belgii, Holandii i Niemczech. 

- W tych krajach są największe kolekcje, cóż latami wywozili dobra z kolonii. I właśnie, dlatego w niektórych krajach afrykańskich nie można już kupić nic autentycznego. Czasem na aukcjach można kupić coś unikatowego, tak zdobyłem na przykład maskę z Gabonu – opowiada Sebastian Kałamański.

Ta niezwykła kolekcja jest dość pokaźna  - w sumie ponad 500 eksponatów - i wartościowa. Większość przedmiotów pochodzi z XX wieku, średnio liczą po 70, 80 lat, te młodsze 30 lub 40 lat, lecz niektóre zostały wykonane w  XIX w. Wyjątkowe a zatem cenne są maski i figurki pochodzące z końca XVIII w. Niektóre fetysze są naprawdę stare, autentyczne i całe lata były używane podczas różnych uroczystości religijnych, są zużyte, czasem nawet uszkodzone, przesiąknięte różnymi olejami a nawet krwią zwierząt, którymi były smarowane i oblewane podczas rytuałów.

- Jest to kolekcja z całej Afryki, nie ma podziału na grupy plemion, przynajmniej jeszcze nie teraz, może później. Przywożę wszystko, co uda mi się zdobyć, dlatego są też przedmioty zaliczane do sztuki nowoczesnej, współczesnej, które nie były używane podczas rytuałów i obrzędów – mówi Sebastian Kałamański. – Każda maska oznacza coś innego. Maski były i  są używane podczas wielu różnych ceremonii, jak śluby, pogrzeby, inicjacja. Niektórym figurkom przypisywana jest magiczna moc, przynoszą szczęście lub pecha inne są wcieleniem bóstwa. W niektórych figurkach zrobione są maleńkie szufladki, które służą do przechowywania amuletów. Takie talizmany pozwalają uniknąć chorób a czasem rzucają zły urok na kogoś, kogo nie lubimy.  W swoich zbiorach posiadam również broń afrykańską, jak noże ceremonialne, włócznie i maczety, ale to zaledwie kilka sztuk - dodaje.

Warto dodać, że być może już wkrótce część kolekcji będzie można zobaczyć w Młodzieżowym Centrum Kultury w Skierniewicach, bo planowana jest wystawa. Dziś większość eksponatów jest w domu rodzinnym Sebastiana, jego biurze i mieszkaniu a oglądają ją tylko nieliczni.

bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (5)
Dodaj komentarz
  • Posiadam maske afrykanska ale nie wiem o niej nic poza tym ze jest stara,moze pan mi pomoze z odkryciem?Pozdrawiam i z gory dziekuje

    M.Frontczak2012-06-01 10:28:48

  • hmmm, bardzo ciekawe......

    anika2010-09-09 18:22:09
    • pasja jest najważniejsza

      Alicja2010-09-09 22:51:49

  • Tylko pozazdrościć pasji! Wystawa cieszyłaby się dużym zainteresowaniem. Czekam z niecierpliwością!

    awvu2010-09-07 10:00:32

  • znam faceta ma tego bardzo sporo i zna sie na podrózach

    mark2010-09-06 16:06:47