skierniewickie.pl

Insp. Tomasz Józefiak: Są przestępstwa, które szczególnie trudno wykryć

Środa 26.02.2014
Fot. Skierniewickie.pl
Czy skierniewicka policja jest represyjna? Kto może zostać policjantem? No i przede wszystkim dlaczego komendant skierniewicki uparł się na walkę z pijanymi kierowcami? Ilu policjantów pracuje na skierniewickich ulicach? O tym i o innych ciekawych sprawach skierniewickiej policji rozmawiamy z komendantem KMP Skierniewice Tomaszem Józefiakiem.





Paweł Bruger:  Policja niedawno podsumowała poprzedni rok. Jaki był dla skierniewickiej komendy?

Tomasz Józefiak: To był dobry rok, bo przede wszystkim udał nam się zwiększyć liczbę patroli na ulicach. Cały czas uzupełniamy wakaty. Ale w porównaniu do 2012 roku, który był rekordowy pod tym względem, w poprzednim jeszcze więcej policjantów patrolowało ulice i myślę, że ludzie to widzą. Udało nam się zwiększyć służbę patrolowo-interwencyjną o ponad 120 procent.

PB: To ilu dokładnie policjantów pracuje w takim trybie?

TJ:  W sumie razem z komórką wywiadowczą około 60 policjantów pełni służbę na ulicy. Nie liczę tu funkcjonariuszy kryminalnych i kadry kierowniczej, która też pracuje w terenie.

PB: To sukcesy, a czego nie udało się w ubiegłym roku zrealizować.

TJ: Przede wszystkim nie udało się ograniczyć liczby pijanych kierowców.  Takich przypadków było 296, a to o 2 więcej niż rok wcześniej.  Chciałbym, żeby takich przypadków było znacznie mniej. Za to w tym roku wprowadziliśmy tryby przyspieszone, to znaczy, że pijani kierowcy będą sądzeni w trybie 24-godzinnym lub maksymalnie 48-godzinnym. 

PB: Pijany kierowca samochodu to potencjalny morderca na drodze, ale czy rowerzyści też się powinni was bać. Mówię tu o przykładowym Kowalskim, który podczas niedzielnej wycieczki rowerowej wypił „piwko”.

TJ: Po zmianie kodyfikacji w prawie jazda pod wpływem alkoholu na rowerze jest jedynie wykroczeniem.  Tryby możemy zarządzić w stosunku do pijanego rowerzysty wyłącznie wtedy, gdy nie ma on stałego miejsca zamieszkania.

PB: Czyli Kowalski dostanie jedynie mandat?



TJ: Nie, sprawa trafia do sądu i tam zasądzana jest kara. Może to być np. kara grzywny.

PB: Walkę z pijanymi kierowcami przyjął pan chyba jak punkt honoru. Niedawno policjanci odczytywali pana apel w kościołach…

TJ: Wszyscy odczytali to jako novum, nawet występowaliśmy w różnych programach telewizyjnych. A pomysł nie jest nowy, bo kilka lat temu podobną akcję przeprowadziłem w Piotrkowie Trybunalskim, kiedy byłem tam komendantem policji.

PB: Czy to da skutek?

TJ: Zależy nam na tym, aby spadał odsetek pijanych kierowców, czyli liczba pijanych w stosunku do wszystkich przebadanych kierowców. Apel w kościołach to tylko jedna z form przekazu. Staramy się uświadomić ludziom, żeby tego nie robili, bo wsiadanie za kierownicę po pijanemu jest złe. Przekazujemy tę informację różnymi środkami i do różnych środowisk, od dzieci w gimnazjum, poprzez rodziny czy kościół.

PB: Jakie przestępstwa zdarzają się w Skierniewicach i powiecie najczęściej?

TJ: Komenda Główna wytyczyła nam kategorię siedmiu przestępstw najbardziej uciążliwych dla obywateli, tj.: kradzież, kradzież z włamaniem, kradzież samochodu, rozbój, pobicie, uszkodzenie mienia, uszkodzenie ciała. To są przestępstwa najbardziej dokuczliwe dla ludzi. Takich przestępstw mieliśmy w ubiegłym roku 741. Jest to o 77 mniej niż rok wcześniej. Ale ważna jest tu wykrywalność. W 2012 wynosiła ona 38,8 proc. a w 2013 49 procent przy średniej wojewódzkiej, która wynosi 31 procent.

PB: To powyżej średniej.

TJ: Tak, ale są przestępstwa szczególnie trudne do wykrycia. Na przykład jednym z największych sukcesów policjanta, według mnie, jest złapanie złodzieja podczas włamania. Kiedy dochodzi do kradzieży z włamaniem to my zaczynamy pracować nad grupą złodziei, bo to zazwyczaj jest grupa, i w końcu na gół udaje nam się ich złapać, może to potrwać kilka miesięcy albo nawet rok, ale w końcu popełnią błąd. Jednak  zatrzymanie na gorącym uczynku jest bardzo trudne.

PB: Wróćmy do wakatów, o których pan mówił. Cały czas rekrutują państwo nowych policjantów? 

TJ: Cały czas. Zapraszamy, bo kandydatów ze Skierniewic jest bardzo mało.

PB: Jakie trzeba spełniać warunki, jaka jest droga do rekrutacji?

TJ: Kandydat musi przejść egzamin z wychowania fizycznego w jednej z kilku szkół policji w Polsce. Następnie są testy psychologiczne i muszę przyznać, że na tym etapie większość kandydatów odpada, bo policjant powinien nie być agresywnym, równocześnie umieć myśleć analitycznie oraz być bardzo odpornym na stres. Jest jeszcze egzamin z wiedzy ogólnej, a na końcu badania lekarskie. Przez takie sito przechodzi około 10 proc. kandydatów.

PB: Czy są jakieś ograniczenia wiekowe?

TJ: W tej chwili nie ma. Nawet ostatnio przyjął się do nas pan z rocznika 1973… Ważne, aby kandydat zdał egzaminy.

PB: Zmieńmy temat. Jak się spisują nowe radiowozy?

TJ: Bardzo dobrze.

PB: Jeżdżą? Łapią?

TJ: Tak, łapiemy dzięki nim wielu piratów drogowych. Szczególnie dobrze sprawdził nam się ten super szybki opel insygnia. Ale nie chciałbym też żeby to zostało tak odebrane, że skierniewicka policja jest represyjna.

PB: Dobrze, że pan o tym wspomina. Ostatnio skierniewicka komenda miała dość duże nieporozumienie z jedną z lokalnych gazet…?

TJ: Zawnioskowaliśmy  o sprostowanie, sprawa jest obecnie na drodze formalnej i nie chcę jej dalej komentować.

PB: Czyli twierdzi pan, że skierniewicka policja nie jest represyjna. A jeśli będę przechodził przez jezdnię o dwa metry dalej niż przejście dla pieszych to co się stanie?

TJ: To prawdopodobnie dostanie pan mandat. 



PB: No to chyba jednak jest trochę represyjna…?

TJ: Dlaczego? Tu chodzi o stwarzanie zagrożenia w ruchu. Jeżeli będzie pan przechodzi przez jezdnię poza przejściem dla pieszych i to spowoduje jakąś potencjalną sytuację niebezpieczną to na pewno dostanie pan mandat, ale jeśli takiej sytuacji nie spowoduje, to zapewne skończy się na pouczeniu przez policjanta. Proszę mnie dobrze zrozumieć, to policjant, który jest świadkiem takiej sytuacji ostatecznie decyduje o karze. Ma do tego trzy narzędzia: wniosek do sądu o ukaranie, mandat i pouczenie. To, że pana jedynie pouczy nie oznacza, że nie jest to karą. Nadal jest, z tym że nieuciążliwą finansowo. To policjant w danej chwili ocenia czy łamiący prawo stwarza zagrożenie dla siebie bądź innych uczestników ruchu, czy też nie i wtedy decyduje o stosownej karze.

PB: Dziękuję za rozmowę.

TJ: Dziękuję
dobry
Ocena:
Komentarze (20)
Dodaj komentarz
  • Na zamontowanie kamerki potrzebna jest zgoda,czy można od tak sobie zamontować na bloku?

    Mieszkaniec 2014-02-28 11:18:58
    • Ponieważ w grę wchodzi ważny interes społeczny wątpię by był problem ze zgodą ze strony spółdzielni, to również w ich interesie, by Osiedle nie było niszczone. Nie liczyłbym jednak,że dorzucą się do sprzętu. Wiem z doświadczenia,że na prawdę warto. Jeśli bez zgody to na balkonie i też się super sprawdza.

      piotr2014-02-28 11:45:13

  • Brakuje mi informacji o skutecznosci sekcji d/s wykrywania korupcji. Było info chyba sprzed roku, że takowa sekcja powstała. Czy kogokolwiek złapali? Podsunę może temat - Dekada i upór niektórych dotyczący jej rozbudowy. Czy tego typu ciekawe wątki są badane?

    ?2014-02-27 16:28:52
    • W Skierniewicach jest dwóch policjantów, którzy są w stanie takie rzeczy ogarnąć. Reszta będzie zasłaniać się,że to nie ich wydział, że to ich nie dotyczy. Nie wiem, czy wiecie ale archiwum X to najlepsi ludzie m in. od nas, ze Skierniewic.

      piotr2014-02-27 22:12:38

  • Młodzież musi gdzieś przebywać ,to że stoją czy siedzą przy tej czy innej ulicy,nie powinno nikomu przeszkadzać.Jeśli zaś krzyczą ,są wulgarni bądź zaczepiają przechodniów.Wtedy należy zadzwonić na Policję ,a ta jak sądzę podejmie interwencję.Problemem myślę jest to ,że nam wszystko przeszkadza.Babcia ,która za wolno idzie po chodniku.Pani z psem , który jeszcze nie daj boże szczeknie.Sąsiad,który ma się lepiej niż my.Policjant ,który wystawi mandat.Pani sprzedawczyni w sklepie,która się wolno porusza-za wolno!!!!A ja sam -sama jestem cudowna ,nie dość ,że najmądrzejsza,to najpiękniejsza.Wszystko co robią inni jest głupie i bez sensu.Ale to co ja robię jest jak najbardziej o.k. Myślę,że troszkę więcej empatii oraz uśmiechu do drugiego człowieka ,na pewno nikomu nie zaszkodzi.

    K2014-02-27 11:49:15
    • Nie zgodzę się, ludzie nie są aż tak czepialscy, Fakt, młodzi ludzie nie mają alternatywy, ale też policja nie reaguje "bo trzeba do nich zgłaszać", to też niedpuszczalne. Tymczasem prewencja to podstawa, a jeśli ktoś tego nie rozumie, to na należy te same wątpliwości zgłaszać do jednostki zwierzchniej, ale nie tchórzliwie tylko z imieniem i nazwiskiem: Informacja dotycząca trybu składania skarg i wniosków w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych 1. Skargi i wnioski można składać w następujący sposób: za pośrednictwem formularza online za pośrednictwem ePUAP listownie na adres: MINISTERSTWO SPRAW WEWNĘTRZNYCH ul. Stefana Batorego 5 02-591 Warszawa pismem złożonym osobiście na Dziennik Podawczy MSW - w Biurze Przepustek MSW, przy ul. Rakowieckiej 2A: codziennie w godzinach 8:00 - 16:00 faksem - na numer: (22) 60 153 23 ustnie do protokołu - w Punkcie Obsługi Klienta MSW, przy ul. Rakowieckiej 2A, na I p. Biura Przepustek MSW: w każdy poniedziałek w godzinach 8:15 - 17:30 wtorki, środy, czwartki i piątki - w godzinach od 8:15 - 16:15.

      piotr2014-02-27 22:22:48
    • Jakoś ja będąc nastolatką nie przebywałam na ławkach pijąc piwo :/ Niestety "młodzież" siedząca w późnych godzinach nocnych na wspomnianym wcześniej przeze mnie placu nie jest spokojna. Są głośni, wulgarni, i piją nie tylko piwo. Jeśli chodzi o interwencje policji, hmmm raz widziałam jak zajechali na parking od strony Szarych szeregów postali chwilę i pojechali. Nawet żaden nie wysiadł z samochodu!!!!!!

      Anna2014-02-27 12:46:53
      • Można zamieszkać w lesie lub szczerym polu i napawać się odgłosami ptactwa ,świerszczy i innych.Jeśli się mieszka w blokowisku ,niestety wiele trzeba zaakceptować a na niektóre sprawy przymknąć oko.Niestety,lepiej nie będzie.Ale powiem też ,że kiedy przechodzi się obok młodych ludzi, którzy siedzą wzdłuż owego chodnika ,grzecznie schodzą z drogi i nie zaczepiają.Pewnie kiedy są we własnym gronie dyskusja wrze.Dorośli w sumie bez względu na to ,czy siedzą przy stole, czy przy grillu a są po drinku, też nie rozmawiają cichutko.Im dłuższa dyskusja tym głośniejsza -tak już jest-bez względu na wiek.Tak, są też ludzie, którzy nie wadzą nikomu i mają wysoką kulturę osobistą.Ale na osiedlu Widok w którym miejscu się nie zamieszka dochodzą do okien odgłosy,szczekających lub wyjących psów.Płaczących kotów.Głośnej młodzieży ,krzyczących dzieci podczas zabawy,wołające te dzieci matki .Ciężarówek ,tirów z lodówkami itd.Przykłady można mnożyć.Trzeba nauczyć się żyć z innym i w ich sąsiedztwie.

        K2014-02-27 17:41:11
        • Widzę "kulturalnych" młodych siedzących na pacu zabaw pomiędzy ulicami Szarych Szeregów i Wańkowicza i bluzgających na czym świat stoi.Nie mają zahamowań nawet kiedy na placu są dzieci,poza tym siedzą na ławkach pija piwo i pala papierosy,a na zwrócona uwagę najczęściej słuchać jeden tekst: sp******aj!! To nie mlodzież to dzicz,której brak kultury bo kto ma ich tego nauczyć?? Na policje nie ma co liczyć,oni owszem przyjmą zgłoszenie,ale biora na przeczekanie.

          z os.Widok2014-02-27 22:15:29
        • Mam dwoje dzieci i psa, sąsiedzi również posiadają zarówno jedno jak i drugie, to mi nie przeszkadza, mieszkam od zawsze na osiedlu więc jestem przyzwyczajona. Jednak nie jest normalnym zachowaniem wywalanie koszy na śmieci, sikanie do piaskownicy, plucie do niej, palenie. I niszczenie placu. Schodzą z drogi?? Owszem w ciągu dnia. Może niech oni idą do lasu i zachowują się jak dzicz, choć nie, szkoda by mi było zwierząt. Można iść na tzw domówkę, kiedyś to było normalne - szło się do kogoś a nie obnosiło z chamstwem i alkoholem.

          Anna2014-02-27 20:10:54
          • Proszę złożyć się z sąsiadami po parę złotych na konkretną kamerę, a ja Wam to zamontuję za darmo i problem się skończy. Jak jeden debil z drugim zobaczy się w sieci, to przestaną być tacy "dumni z sikania do piaskownicy, a policja niech się martwi, jak ich ująć. To co jest w sieci, jest, jak zgłoszenie, więc niech odpowiednie organy zajmą się ściganiem wandali, a mieszkańcy będą mieli spokój. Jeśli się nie zajmą, "bo nikt nie zgłaszał", "sprawców nie ustalono", to oni mają problem.

            piotr2014-02-27 23:26:56

  • Rzeczywiście trzeba przyznać że patroli na skierniewickich ulicach szczególnie w nocy jest zdecydowanie więcej i to się chwali. Wracając z pracy człowiek czuje się trochę bezpieczniej.

    quiz2014-02-26 09:51:22
    • GDZIE widujesz te patrole WSKAŻ ulice w mieście??

      pytanie??2014-02-26 11:45:42
      • np na mickiewicza

        qwdxqw2014-02-26 11:58:08
        • To nie są patrole,a patrol. Nie dziwi mnie ,że przy ul.Mickiewicza bo blisko,żeby uciec do komendy w razie zadymy.

          taki tam2014-02-26 12:16:51

  • Ja mam pytanie. Gdzie jest skierniewicka policja gdy na osiedlu Widok późnym wieczorem młodzież robi sobie libacje na placu przejściowym w okolicy ulic Wańkowicza i Konarskiego??

    Anna2014-02-26 09:39:33
    • jak to gdzie? Jeżdżą sobie po mieście. Przecież łatwiej jest jakiejś babci lub ludziom wracającym z pracy wlepić mandat za wyrzuconego papierosa lub za przejście obok pasów niż użerać się z młodymi. O panach, którzy siedzą całe dnie koło OAZY na Widoku lub kręcą się w okolicach sklepów monopolowych popijając tanie trunki nie wspomnę.

      obserwator2014-02-26 11:16:58
      • Albo pijąca młodzież i nie tylko młodzież zagłusza ciszę nocną siedząc na schodku szkoły Millenium przy Wańkowicza. Problem nierozwiązany od lat. Widać picie pod szkołą jest wygodne.

        Bogdan2014-02-27 20:39:40
        • Także od lat nierozwiązany problem placu zabaw pomiędzy ulicami Szarych Szeregów i Wańkowicza,który nocami jest miejscem picia alkoholu,załatwiania swoich fizjologicznych potrzeb w piaskownicy.Potem mieszkańcy okolicznych bloków i ludzie tędy przechodzący wodzą ten syf.Niestety ani śp.prezydent Bogusz,ani obecna i stara władza NIE robi nic w tym temacie.O policji wole nie wspominać,bo z rozmowy przeprowadzonej ostatnimi czasy dostałem odpowiedź:Proszę dzwonić!! Czyli mieszkańcy okolicznych bloków mają "pełnić" w oknie dyżury?? Przecież chyba dzielnicowy bierze za coś pieniądze, i powinien wiedzieć co się dzieje w Jego rejonie,ale skoro przez niecałe dwa lata mamy szóstego czy siódmego dzielnicowego więc o czym tu mówić.

          z os.Widok2014-02-27 22:10:37
          • Jedna kamera 2400 zł załatwi sprawę. W mieście nie ma tak dobrego sprzętu. Została wydana kupa kasy na monitoring, który jest ślepy. Można to zrobić społecznie i zadziała, tylko policja ma wtedy przerąbane, albo co godzina będzie dziękowała za zgłoszenie online.

            piotr2014-02-27 22:30:10