skierniewickie.pl

K. Marat: Skierniewicki biznesmen to mały przedsiębiorca

Poniedziałek 16.05.2011Paweł Bruger, oprac. Aleksandra Zegarek
K. Marat: Skierniewicki biznesmen to mały przedsiębiorca. Fot. Skierniewickie.pl
Położenie Skierniewic, infrastruktura i koszty pracy są ponoć zachęcające dla inwestorów chcących przenieść tutaj firmy. Z drugiej jednak strony wielu mieszkańców dojeżdża do pracy w Warszawie, a więc oczekiwania płacowe są dość wysokie, ceny najmu lub zakupu lokalu też niemal warszawskie. Kim jest skierniewicki przedsiębiorca i czy korzysta w funduszy unijnych? Jak się układa współpraca na linii ratusz – Skierniewicka Izba Gospodarcza. M.in. o tym w rozmowie Pawła Brugera z prezesem SIG Konstantym Maratem.

Skierniewickie.pl: Kim jest skierniewicki przedsiębiorca?

Konstanty Marat: Ponad 90% to mikro i mali przedsiębiorcy. Oni decydują o tym jaka jest sytuacja w mieście, jak rośnie zatrudnienie czy też bezrobocie. Moim zdaniem skierniewicki przedsiębiorca nie ma się źle. Liczba przedsiębiorstw, które się rejestrują jest mniej więcej taka sama jak tych, które padają. Poziom 5300 – 5500 utrzymuje się od 4-5 lat. W związku z tym uznaję, że nie jest źle ponieważ są regiony, gdzie liczba przedsiębiorstw w ostatnich latach się znacznie zmniejszyła po okresie kryzysu. Natomiast jak skierniewicki przedsiębiorca się będzie miał w przyszłości to już jest zupełnie inna sprawa.



Skierniewickie.pl: Jakie mikro i mały przedsiębiorca ma problemy?

K.M: Część osób uzyskała w ubiegłych latach dotację na wsparcie firmy, założyli własną działalność korzystając z dotacji. W latach ubiegłych przedsiębiorcy uzyskiwali np. ponad 18 tysięcy złotych wsparcia na założenie działalności gospodarczej, czy też np. 48 podmiotów uzyskało takie wsparcie w wysokości 40 tysięcy złotych. Inni korzystali z dotacji w wysokości 18 czy 19 tysięcy złotych na zatrudnienia. Jeżeli kolejni w swoich zamiarach przewidywali, że otrzymają takie wsparcie w tym roku to tutaj się zawiedli. Nie będzie już tego wsparcia. Mamy tylko w sumie 16 stanowisk pracy dla osób z działalnością gospodarczą, które może wesprzeć Urząd Pracy, ale warunki brzegowe są tak ostre, że część z nich się tego nie podejmie. Zatrudniane osoby muszą być np. powyżej 50-go roku życia czy też kobiety. W związku z tym nie każdemu do swojej działalności gospodarczej takie osoby się przydadzą. Aczkolwiek myślę, że kwota zostanie rozdysponowana.

Skierniewickie.pl: Czyli większy problem jest z dostępnością środków niż z tym że np. środki są, a przedsiębiorcy z nich nie korzystają?

K.M: Tak, w tym roku jest duży problem z dostępnością źródeł pomocowych zewnętrznych.

Skierniewickie.pl: W ubiegłym tygodniu tygodnik Newsweek pisał o rankingu miast najbardziej atrakcyjnych dla średnich przedsiębiorców. Takich miast, w których pracownik jest tani, koszty utrzymania firmy też są niskie. Jak się okazuje Skierniewice są w czołówce tego rankingu. Co pan o tym sądzi? Czy to jest szansa dla naszego miasta?

K.M: Tak. Mamy świetne położenie między Łodzią a Warszawą więc między dwoma ośrodkami, gdzie płaca jest zdecydowanie wyższa. Głównie w Warszawie pensje są dużo wyższe, w niektórych przypadkach nawet o 100 procent. W związku z tym firma, w której koszty płac są duże to wtedy atrakcyjność lokowania takiej firmy w Skierniewicach jest zdecydowanie korzystna. Natomiast kiedy porównamy to z innymi ośrodkami to jednak płaca w Skierniewicach jest wyższa niż w okolicznych miejscowościach. Z tego punktu widzenia nie wygląda to już tak dobrze, raczej przedsiębiorcy powinni się lokować w okolicach Skierniewic, a nie samym mieście. Potwierdzeniem takich działań są duże wpłaty z tytułu PIT, które mamy w Skierniewicach.

Skierniewice: Czy taka sytuacja może pociągnąć za sobą np. wzrosty najmu lokalu, prowadzenia tu działalności gospodarczej?

K.M: Od wielu lat już o tym rozmawiamy z Prezydentem Miasta. Prezydent ciągle deklaruje, że nie będzie dawał najwyższych stawek i faktycznie nie daje. Ale mimo to jesteśmy na podprogowych najwyższych stawkach jeśli chodzi o koszty podatku od nieruchomości związanych z działalnością gospodarczą. W związku z tym koszty najmu są prawie takie same jak w Warszawie. Mam na myśli
koszty jakie trzeba ponieść żeby wynajmować dany lokal czy daną nieruchomość. Dlatego
czujemy się tutaj pokrzywdzeni, ponieważ lokal w Warszawie jest wart 3-4 nawet 5 razy więcej, przychody z najmu też są kilka razy wyższe natomiast my mamy takie jakie mamy w Skierniewicach. W związku z tym tu uważam, że jesteśmy w niekorzystnej sytuacji. Jako przedsiębiorcy jednak nigdy nie protestowaliśmy ponieważ nie mieliśmy argumentu, że stawki są maksymalne.

Skierniewickie.pl: Jest pan prezesem skierniewickiej Izby Gospodarczej. Co to za instytucja? Czym się zajmuje i jakie ma zadania?



K.M: W tym roku SIG będzie obchodzić 20- lecie swojego istnienia. Jest to 20 trudnych lat ponieważ w ciągu tego czasu dokonała się transformacja systemu społeczno-politycznego. Kiedy zaczynaliśmy to założycielami skierniewickiej Izby w większości były przedmioty państwowe. Obecnie są to w 100 procentach podmioty o własności prywatnej, a więc tamte podmioty się wykruszały, a w ich miejsce wchodziły nowe. Było to wynikiem przekształcenia. Skierniewicka Izba Gospodarcza jest organizacją zrzeszająca podmioty, które mają chcą sięrozwijać w biznesie. To jest jeden z celów, sama SIG pełni jeszcze funkcje aktywnego uczestniczenia w życiu społecznym i gospodarczym miasta. Wspomagamy, czasami krytykujemy, czasami kłócimy się z prezydentem czy też przekazujemy mu nasz punkt widzenia kierunków rozwoju miasta, które on uwzględnia, bądź nie. W ciągu 20 lat działalności współpracowaliśmy z wieloma prezydentami, jednak wydaje nam się, że potrafimy utworzyć dobre relacje z władza administracyjną. My jesteśmy organizacją samorządu gospodarczego, w związku z tym zrzeszamy przedsiębiorców, którzy chcą mieć wpływ na to jak wygląda ich miasto i jak są rozstrzygane niektóre problemy.

Skieniewickie.pl: Czyli rozumiem, że we współpracy z poszczególnymi prezydentami nie mieli państwo jakiś większych problemów?

K.M: Mieliśmy różne problemy, ale w wyniku upływu kadencji zawsze dochodziliśmy do porozumienia i wydaje mi się, że nasze stanowisko zawsze było uwzględniane.



dobry
Ocena:
Komentarze (0)
Dodaj komentarz