skierniewickie.pl

Maciej Morawski: Siatkówka uczy młodzież również kultury

Piątek 28.10.2011
W Skierniewicach została utworzona sekcja siatkówki dla młodzieży ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych. O zaangażowaniu w zajęcia, własnych doświadczeniach sportowych oraz nauce nie tylko umiejętności siatkarskich rozmawiamy z najmłodszym trenerem piłki siatkowej w naszym mieście - Maciejem Morawskim.

Krzysztof Baranowski: - Możesz rozwinąć skrót zawarty w nazwie sekcji siatkówki, którą prowadzisz?

Maciej Morawski: - SAS VIS 2007, czyli Skierniewicka Akademia Sportu oraz VIS 2007 jako rok powstania tejże sekcji. Ma to związek z klubem Unia Skierniewice, który przestał istnieć a następnie powstał nowy twór SAS VIS, zajmujący się piłkarzami, natomiast sekcja siatkówki została stworzona w roku 2009.

KB: - W jaki sposób młodzież i dzieci dowiedziały się o tym, że są prowadzone zajęcia?

MM: - Myślę, że tutaj największy wpływ miały wizyty w poszczególnych szkołach. Wraz z panem Piotrem Łysikowskim ogłaszaliśmy w różnych placówkach, że powstaje coś takiego jak sekcja siatkówki. Informowaliśmy, że odbędzie się spotkanie organizacyjne. Dużą role odegrały tutaj plakaty, które zostały rozmieszczone w różnych częściach miasta, więc każdy mógł się o tym dowiedzieć. Niestety nie udało nam się tej sekcji rozreklamować w prasie i w mediach. Na spotkaniu organizacyjnym pojawiło się około dwudziestu osób. Byli to chłopcy w różnym wieku. Już wtedy otrzymali informacje o następnych treningach. Z każdym kolejnym spotkaniem grupa tych młodych ludzi zaczęła się powiększać.

KB: - Dołącza więcej ludzi ze szkół podstawowych, czy jednak sekcja jest wspierana raczej przez starsze roczniki?

MM: - Zdecydowanie przez starszych, gdyż to oni wiedzą o co chodzi w tej grze, wiedzą również, że bardziej im się podoba siatkówka niż piłka nożna, koszykówka, judo czy jakiś inny sport. Uczestnictwo dzieci ze szkół podstawowych w większości przypadków to wybór ich rodziców. Czemu rodziców? Odpowiedź jest prosta. Jest to sport bezkontaktowy, zatem prawdopodobieństwo kontuzji automatycznie się zmniejsza. Owszem kontuzje mogą zdarzyć się wszędzie i nikt tego nie uniknie.

KB: - Jesteś najmłodszym instruktorem piłki siatkowej w Skierniewicach. Czy jesteś związany z siatkówką oprócz bycia trenerem? Grasz w jakiejś drużynie?



MM: - Tak, gram amatorsko w Skierniewicach a także w klubie AZS UKSW w Warszawie jako reprezentant uniwersytetu, na którym studiuję. To pomaga mi też zdobywać doświadczenie patrząc na grę nie tylko z perspektywy zawodnika, ale również trenera. Często rozmawiałem z trenerem, jakie ćwiczenia odbywać, na co zwracać uwagę, gdy trenuje się młodych chłopaków, żeby ich też nie skrzywdzić w żaden sposób, żeby jakiś element nie został zaniedbany.

KB: - A więc jeszcze jesteś studentem? Jaki kierunek?

MM: - Tak, jestem studentem V roku dziennie oraz III roku zaocznie. Studiuję prawo kanoniczne i cywilne.

KB: - Jak reagują rodzice, gdy się dowiadują, że trenerem ich dzieci jest przyszły prawnik?

MM: - Gdy się dowiadują, że studiuję prawo to odczuwam dziwną zmianę, zarówno w rozmowie jak i w zachowaniu względem mnie. Być może się mylę, ale to takie osobiste odczucie. Mogę nawet stwierdzić, że rodzice moich podopiecznych się dziwią, że nie jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego. (śmiech)

KB: - Wracając do młodych zawodników, większy nacisk kładziesz na ćwiczenia fizyczne, czy raczej na grę i elementy techniczne piłki siatkowej?

MM: - Jeśli chodzi o pierwsze klasy podstawówki to jest to raczej zabawa, ponieważ gdybyśmy robili czystą grę, nie wychodziłoby to, gdyż po prostu nie potrafią jeszcze dobrze odbijać piłki i mogliby się szybko zniechęcić. Jeżeli byśmy robili ciągle ćwiczenia fizyczne sytuacja wyglądałaby tak samo, do tego doszłoby jeszcze zmęczenie. Poprzez zabawę, często nieświadomie kształcą umiejętności siatkarskiego ustawienia czy ułożenia rąk. Później dla starszych roczników dokładamy elementy ćwiczeń fizycznych. U najstarszych kładziemy już duży nacisk na przygotowanie przed sezonem oraz na rozciąganie poszczególnych partii mięśni.



KB: - Co chciałbyś przekazać młodym ludziom, a właściwie ich rodzicom, aby zachęcić do udziału w zajęciach? Kiedy odbywają się treningi?

MM: - Rodzicom przede wszystkim to, żeby nawet sami przyszli z dzieciakami chociaż raz i zobaczyli jak to wygląda, że dzieciaki, z którymi pracuję raczej się uśmiechają niż są smutne czy też zmęczone. Na zajęciach uczymy nie tylko grać, ale i kultury. Dziwne może się to wydać, ale powiedziałem chłopakom na pierwszym treningu: „Jak ktoś przychodzi na trening, to wita się z każdym, każdemu podaje rękę”. Dla nich po pierwszych treningach to nie było normalne, że przychodziło się do szatni i witało się z każdym uczestnikiem. Zatem takie zajęcia oprócz umiejętności siatkarskich uczą kultury. Myślę, że siatkówka jest dobrą drogą do tego, by młodzież kształtować nie tylko fizycznie, ale aby potrafiła się zachować, zarówno na boisku jak i w życiu codziennym. Uczy to zarówno tego, by grać fair, jak i tego, by umieć czasem przegrywać. Niektórzy tego nie potrafią, co niestety widać. Jeśli chodzi o treningi, odbywają się w środy i piątki na hali Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Skierniewicach o godzinie 17:00 i trwają do 18:30.

KB: - Dziękuję bardzo za rozmowę.

MM: - Również dziękuję.



bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (0)
Dodaj komentarz