skierniewickie.pl

Piotr Sędecki: Na bieganie zawsze jest pora

Piątek 27.12.2013
Fot. Skierniewickie.pl
„Na bieganie nie ma złej pogody, jest najwyżej złe ubranie” - mówi Piotr Sędecki, skierniewiczanin, który swoją przygodę z bieganiem rozpoczął w wieku 45 lat. W ciągu ostatnich 6 lat przebiegł 23 maratony. Dlaczego warto uprawiać ten sport i jak zacząć przygodę z bieganiem. Między innymi o tym w wywiadzie z biegaczem.

Paweł Bruger.: Od jak dawna Pan biega? 

Piotr Sędecki.: Szósty rok, zacząłem w wieku 45 lat i to chyba było spełnieniem młodzieńczych marzeń, na których realizację nigdy nie miałem czasu. Na początku 2008 roku poszedłem do sklepu sportowego w Skierniewicach, kupiłem dres i , buty do biegania i 13 lutego wyszedłem na pierwszy trening. Mieszkam blisko lasu, pamiętam, że świeciło wtedy słońce, pomyślałem wtedy, że jest pięknie i żałuję, że tak długo zwlekałem. Tutaj taka praktyczna rada dla tych, którzy chcieliby kupić pierwsze buty do biegania – pamiętajmy, aby kupić je większe, nawet jeden lub półtora numeru. Stopa podczas biegania puchnie i to musimy wziąć pod uwagę kupując buty.

PB.: Czy jest jeszcze coś na co początkujący biegacze powinni zwrócić szczególną uwagę?

PS.: Kiedy już wystartujemy w pierwszym maratonie to przede wszystkim nie dajmy się ponieść tłumowi. Jest takie zjawisko społeczne, że chcemy biec razem ze wszystkimi, ale to dla początkujących biegaczy może być bardzo niebezpieczne. Biegnijmy tak szybko, na ile możemy, nie zwracając uwagi na innych zawodników. Pamiętajmy też, że czasy uzyskiwane na treningach są zawsze gorsze od tych osiąganych na zawodach. Nie na darmo się mówi, że najlepszy czas na treningu jest gorszy od najgorszego startu. Ale treningi są niezbędne i bez nich nie da się startować na długich dystansach.

PB.: A wracając do Pana pierwszego treningu. Łatwy to on na pewno nie był…?

PS.: Nie był. Po pierwszym okrążeniu miałem dość. Ale wiedziałem też, że jeśli przerwę ten trening to moja przygoda z bieganiem się zakończy. Ukończyłem trening i przebiegłem te zaplanowane 5 kilometrów. 

PB.: Biega Pan po pięć maratonów rocznie, jak wyglądają przygotowania do startu w takim maratonie?

PS.: W Internecie są gotowe programy treningowe, które każdy może indywidualnie dobierać. Tu chodzi o czas, bo niektórzy biegają w maratonach tylko po to, aby dobiec do mety. Inni się ścigają, chcą osiągnąć jak najlepszy czas. Program treningowy jest uzależniony od tego jaki czas na maratonie chcemy osiągnąć. Jeśli krótszy to treningi będą cięższe.

PB.: Ile razy trzeba biegać tygodniowo realizując taki program treningowy?



PS.: To właśnie zależy od wyniku, jaki chcemy osiągnąć na maratonie. Te najcięższe programy treningowe przewidują bieganie pięć razy w tygodniu. Ale nie jest zalecane też codzienne bieganie, bo czasem trzeba dać odpocząć organizmowi. Podobnie jest w cyklu rocznym – raz lub dwa razy w roku trzeba sobie zafundować okresy tzw. roztrenowania.

PB.: Co by Pan doradził wszystkim, którzy chcieliby zacząć biegać? Czy lepiej zacząć zimą, czy latem?

PS.: Na bieganie nie ma złej pogody, jest tylko zły strój sportowy. Ja biegam nawet przy temperaturze -15. Na pewno bieganie w takich warunkach wzmacnia organizm. W moim przypadku wyleczyło mnie również z problemu z kręgosłupem. Zanim zacząłem biegać byłem bardzo częstym gościem u masażysty. Teraz już nie. Należy pamiętać, żeby przed bieganiem robić zestawy ćwiczeń rozgrzewających.

PB.: Czy bieganie nie jest szkodliwe dla stawów kolanowych?

PS.: To głównie kwestia odpowiednich butów. Należy też unikać biegania na stałych nawierzchniach, takich jak asfalt czy beton. Najlepsza jest nawierzchnia szutrowa.

PB.: Ile maratonów dotychczas pan przebiegł?

PS.: 23 do tej pory i jeden stukilometrowy… W Kaliszu.

PB.: A to ciekawe. Taki dystans to chyba tylko dla najbardziej zaawansowanych biegaczy?

PS.:  Bieganie jest teraz bardzo popularne i muszę przyznać, że w zwykłych maratonach jest dość tłoczno, w stukilometrówce jest znacznie luźniej… (śmiech)

PB.: Rozumiem, że są w Internecie strony skupiające biegaczy? 

PS.: Oczywiście, każdy organizator po zawodach umieszcza wyniki na swojej stronie internetowej, są też ogólne strony, jak maratończyk.pl. Biegacze w Polsce to cała społeczność. Osobiście bardzo lubię jeździć na zawody, spotykać znajomych i poznawać nowych ludzi. Tu przy okazji powiem o takiej ciekawostce – najlepsze po ukończeniu biegu jest piwo. Często organizatorzy zawodów rozdają je po biegu, bo piwo najlepiej uzupełnia niedobory w organizmie zaraz po dużym wysiłku.

PB.: Czy bieganie może być niebezpieczne? Podczas tegorocznego Maratonu warszawskiego zmarł jeden z jego uczestników…

PS.: Wypadki zawsze się zdarzają, nawet w profesjonalnym sporcie. Problemem jest to, że przed startem zawodnicy nie mają obowiązku wykonania badań. Załóżmy, że taki wymóg byłby, kto wtedy miałby za takie badania zapłacić?

PB.: Chyba lepiej jeśli nie sam zawodnik, bo pewnie wtedy każdy mógłby prywatnie takie badania zrobić, co nie musiałoby oznaczać, że zawodnik jest zdrowy…

PS.: Właśnie. Z kolei jeśli obowiązek wykonywania badań spoczywałby na organizatorze to zapewne frekwencja spadłaby co najmniej o połowę.

PB.: A wracając do rozpoczynania treningów. Jeśli chcemy zacząć to kupujemy buty, dres i biegniemy?



PS.: Najważniejsza jest dobra rozgrzewka. Pamiętajmy, aby kupić buty za duże, bo podczas biegania stopa puchnie. Trzeba zaczynać od truchtu, małych kroczków, przede wszystkim nie przeciążać organizmu i słuchać go. Następnie regularnie zwiększamy dawkę ruchu, ale stopniowo i bez pośpiechu.

PB.: Jakie ma pan plany? Jakieś marzenia związane z bieganiem?

PS.: Chciałbym kiedyś przebiec maraton z czasem niższym niż 3 godziny. Jest w Skierniewicach kolega, Artur Kamiński, z którym razem biegliśmy Super Maraton, a on ma zawsze czasy poniżej 3 godzin. Fakt – startuje w kategorii wiekowej M30, ja w M50 więc nie mam szans na ściganie się z nim. Moje czasy w maratonie to obecnie ok. 3,5 godziny.  Żeby zejść z czasem poniżej 3 godzin to naprawdę trzeba szybko biec...

PB.: I tego panu życzę w Nowym Roku, dziękuję za rozmowę.

PS.: Dziękuję.
bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (0)
Dodaj komentarz