skierniewickie.pl

Skierniewice/L. Trębski: Jestem tylko jednym z wielu gospodarzy ŚKOiW

Piątek 16.09.2011opr. az
fot. Skierniewickie.pl
Tuż przed dorocznym Skierniewickim Świętem Kwiatów, Owoców i Warzyw rozmawiamy z prezydentem Skierniewic Leszkiem Trębskim.

Paweł Bruger: Panie Prezydencie jesteśmy w przededniu XXXIV Święta Kwiatów Owoców i Warzyw, jakie główne atrakcje są przewidziane w tym roku na tym największym skierniewickim święcie?

Leszek Trębski: Atrakcje są podobne do tych w latach ubiegłych. Na pewno trzeba wymienić znane wystawy w Instytucie Ogrodnictwa, które są magnesem przyciągającym działkowców, sadowników czy ogrodników, którzy chcą zdobyć dodatkową wiedzę i zapoznać się z nowościami. Wystawy obrazują tegoroczne plony zdrowych i pięknych okazów. Jest także możliwość zakupu tych sadzonek, co przyciąga ogromne rzesze odwiedzających Święto Kwiatów, Owoców i Warzyw. Zacząłem właśnie od oferty związanej z sadownictwem ponieważ właśnie to wyróżnia nasze święto wśród innych. Uzupełnieniem programu jest oferta kulturalna. Zobaczymy zarówno koncerty na dużej scenie jak i te przy Młodzieżowym Centrum Kultury. Na głównej scenie na skierniewickim Rynku odbędą się wieczorne koncerty gwiazd,  występy kabaretowe, występy zespołów folklorystycznych oraz przegląd orkiestr dętych. Myślę, że dużą atrakcją będzie również tradycyjna już parada.



PB.: Dobór atrakcji kulturalnych jest pomysłem Urzędu Miasta, czy firmy zewnętrznej, która w tym roku zajmuje się organizacją koncertów?

LT.: Święto organizuje firma zewnętrzna wyłaniana w drodze przetargu. Według naszych obliczeń takie rozwiązanie jest tańsze. Prowadząc wstępne rozmowy z gwiazdami okazywało się, że przy jednostkowych zamówieniach ceny są znacznie wyższe. Wyspecjalizowane firmy mają upusty, więc w związku z tym oferta jest tańsza. Jak powiedziałem, firma organizuje koncerty, ale doborem gwiazd dostępnych w tym terminie zajmuje się ratusz.

PB.: ŚKOiW organizowane jest w naszym mieście od ponad 30 lat. Święto stawia na skierniewickie tradycje związane z sadownictwem i ogrodnictwem w Skierniewicach. Wieloletnia tradycja to duże zobowiązanie.

LT.: Święto dokładnie organizowane jest od 35 lat. Tegoroczna edycja jest XXXIV ponieważ w przeszłości zdarzył się rok przerwy związany ze stanem wojennym. Jest to wydarzenie z dużymi tradycjami. Co roku podczas dwudniowej, organizowanej z rozmachem imprezy pojawia się około 250 tysięcy gości. Tak, to zobowiązuje.

PB.: Od trzech lat, kiedy święto organizowane jest przez firmę zewnętrzną głównym centrum wydarzeń jest Rynek. Czy to miejsce, oraz dobór gwiazd jest narzucany przez firmę? Myśli Pan, że ta formuła się sprawdza? Okolicznym mieszkańcom zapewne mniej się podoba…

LT.: Nie są to narzucone rzeczy. Miasto rozpisując ofertę podaje kilku wykonawców, których chciałoby gościć. Pod tych wykonawców przedstawiane są oferty. Jeśli chodzi o formułę organizacji występów kulturalnych na Rynku to myślę, że się sprawdziła. Tutaj głównie decydują względy bezpieczeństwa. Święto Kwiatów jest imprezą masową. Wcześniej rozważaliśmy występy w muszli koncertowej w parku czy nad zalewem. Nikt jednak nie jest w stanie zabezpieczyć tych terenów na tyle, by wymogi dotyczące imprez masowych zostały spełnione. Jedynym miejscem gdzie można w stosunkowo łatwy sposób zgodnie z wymogami zabezpieczyć imprezę masową jest właśnie Rynek.

PB.: Czy to znaczy, że z tych względów w ogóle nie będzie imprez w parku czy nad zalewem?

LT.: Takie imprezy będą mogły się odbywać, jednak nie będą mogły to być imprezy masowe czyli powyżej 500 uczestników.

PB.: A jeśli chodzi o park to na jakim etapie są plany modernizacji?



LT.: Na chwilę obecną mamy opracowaną koncepcję, która została zaakceptowana przez konserwatora zabytków. W opracowaniu jest dokumentacja dotycząca rewaloryzacji Parku Miejskiego. Aplikujemy również o dofinansowanie unijne na ten cel. Jeśli otrzymamy te środki to prace rozpoczną się już w przyszłym roku. Jeśli się jednak nie uda to inwestycja zostanie podzielona na etapy, które będziemy realizować z własnych środków,  jednocześnie starając się o dotacje w kolejnych latach.

PB.: Muszla zostanie czy będzie wyburzona?

LT.i: Myślę, że zostanie. Mieliśmy również plany, by w tym miejscu powstał zbiornik wodny, jak to było w przeszłości. Stwierdziliśmy jednak, że muszla, w której mogłyby się odbywać kameralne koncerty będzie dobrym uzupełniłem tego miejsca.

PB.: Można powiedzieć, że hasłem pana pierwszej i drugiej kadencji jest „Projekt Uzdrowisko”. Na jakim jest etapie?

LT.: Za sobą mamy już etap badań. Wyniki potwierdziły właściwości lecznicze wód. Przebadane zostało także powietrze, które spełnia wymogi. Obecnie jesteśmy na końcowym etapie opracowywania operatu uzdrowiskowego. Jest to niezbędne do tego by złożyć wniosek do Ministerstwa Zdrowia o uznanie nas za obszar ochrony uzdrowiskowej. Musimy uzbroić jeszcze teren w energię elektryczną. Zostaną podprowadzone linie średniego napięcia.

PB.: Pomysł uzdrowiska ma w mieście wielu sceptyków. Lata świetności uzdrowisk skończyły się w 1989 roku wraz z komunizmem,  kiedy to pracowników wysyłano z zakładów pracy na kuracje uzdrowiskowe. Dzisiaj w Polsce uzdrowiska świecą pustkami. Czy to naprawdę ma sens?

LT.: Widzę szanse dla Skierniewic w uzdrowisku. Sanatoria, które mają podpisaną umowę z NFZ  przechodzą kryzys, ale są także nowe zakłady uzdrowiskowe, które świadczą usługi poza NFZ i mają one pełne obłożenie. Myślę, że podobnie będzie u nas. Ludzie coraz bardziej dbają o zdrowie. Jestem przekonany, że uzdrowisko i dodatkowe atrakcje jakie zaproponujemy, stworzy atrakcyjne miejsce. Skierniewice nie będą tylko uzdrowiskiem ale i strefą przemysłową. Zabiegamy by takie przyjazne dla środowiska zakłady inwestowały w nasze miasto. Dodatkowo oferta kulturalna i edukacyjna stworzą harmonijny rozwój miasta. Myślę, że dzięki tej stabilności wszelkie kryzysy będą przechodzić tutaj łagodnie.

PB.: Podczas ostatniej konferencji prasowej wspominał pan o nowym pomyśle o nazwie „Drzewko życia”. Dzieci urodzone w 2010 roku w Skierniewicach otrzymają dęby z pamiątkową tabliczką. Skąd ten pomysł?

LT.: Marzy nam się żeby Skierniewice jako Stolica Nauk Ogrodniczych była jak najbardziej zielonym miastem. Chcemy, żeby 560 dzieci, które urodziły się w 2010 roku w Skierniewicach i tu mieszkają posadziły 560 dębów. Akcja będzie powtarzać się co roku. Razem z drzewkiem każde z dzieci otrzyma mosiężną tabliczkę i dyplom upamiętniający to wydarzenie. Myślę, że akcja zyska zwolenników.

PB.: Dużo to kosztuje kasę miasta?

LT.: Nie jest to duży wydatek. Drzewko kosztuje około 20 zł., tabliczka około 5-8 zł. Cel jest na tyle słuszny, że warto na niego wydać 30 tysięcy. Nie jest to zbyt wiele dla budżetu miasta, drzew nigdy za dużo.

PB.: Ale na tabliczce widnieje Pana nazwisko. Czy to nie jest stawianie sobie pomników?

LT.: Widnieje, ale podobnie przecież jest ze Świętem Kwiatów Owoców i Warzyw. Tu chodzi o zapoczątkowanie tradycji i nieważne, że w ostatnich latach ja jestem gospodarzem święta, bo przede mną było wielu prezydentów i oni wtedy pełnili te honory. Podobnie będzie z „Drzewkiem Życia”. Mam nadzieję, że moi następcy będą tę tradycję kontynuować.



PB.: Może za wcześnie o tym mówić, ale myślał pan co będzie pan robił po upływie drugiej kadencji?

LT.: Prawdopodobnie będę kandydował na trzecią. Przede wszystkim chciałbym żeby moje marzenie jakim jest budowa uzdrowiska było już na takim etapie, aby miasto mogło czerpać z tego korzyści. Nie wiem czym się zajmę później, może biznesem, a może polityką w innym wymiarze. Dzisiaj jeszcze o tym nie myślę. Teraz mam konkretne plany, które chciałbym zrealizować dla miasta.

PB: Dziękuję za rozmowę.

LT.: Również dziękuję.

bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (3)
Dodaj komentarz
  • " Muszla zostanie czy będzie wyburzona?-Myślę, że zostanie. Mieliśmy również plany, by w tym miejscu powstał zbiornik wodny, jak to było w przeszłości. Stwierdziliśmy jednak, że muszla, w której mogłyby się odbywać kameralne koncerty będzie dobrym uzupełniłem tego miejsca.".......a ktoś inny powiedział,ze zostanie wyburzona i powstanie tam altanka koncertowa....niech się zdecydują w końcu co będzie!

    ABC2011-09-29 14:20:57

  • > Prawdopodobnie będę kandydował na trzecią. Boże, widzisz i nie grzmisz...

    Chodu2011-09-19 11:43:36

  • fajny pomysł to drzewko...... w sumie....

    kuki2011-09-16 12:39:46