skierniewickie.pl

Skierniewice będą fit

Wtorek 15.04.2014

Powodów, dla których zamierzamy zacząć ćwiczyć i prowadzić zdrowy tryb życia jest wiele. Niektórzy chcą zgubić kilka nadprogramowych kilogramów po zimie, niektórzy, ot tak po prostu, zrobić coś dla siebie, a jeszcze inni – popracować nad swoją kondycją, by wspinając się latem na Giewont nie musieć co parę kroków odpoczywać. Niezależnie od powodów, dla których chcemy ćwiczyć, już wkrótce nadarzy się okazja, by wreszcie to zrobić. W niedzielę, 27 kwietnia, w godzinach 16.00–20.00, w skierniewickiej Hali OSiR nr 1 (tzw. stara hala) pod patronatem Skierniewickie.pl rozpocznie się bezpłatny trening grupowy w ramach II Skierniewickiej Konwencji Fitness. Aby poznać więcej szczegółów tego wyjątkowego przedsięwzięcia spotkaliśmy się z jego inicjatorką i organizatorką, Gabrielą Małyszko.

Joanna Majewska: Od jak dawna jest Pani Instruktorem Fitness?
 
Gabriela Małyszko: Instruktorką jestem już prawie dziesięć lat, a swoją firmę – Centrum Fitness i Poprawy Kondycji Fizycznej „Expresja” – prowadzę od lat siedmiu. Z zawodu jestem pedagogiem, natomiast kurs instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością fitness zrobiłam z zamiłowania.

JM: Czy pamięta Pani swoje pierwsze zajęcia fitness, jako uczestniczki? Co takiego się Pani w nich najbardziej spodobało?
 
GM: Zanim zajęłam się fitnessem tańczyłam w skierniewickich zespołach tanecznych, a muzyka i ruch były czymś, co mnie pociągało. W liceum, niestety, musiałam odsunąć taniec na dalszy plan z powodu matury i większej ilości nauki. Po ukończeniu szkoły bardzo brakowało mi aktywności fizycznej, więc z ciekawości wybrałam się na zajęcia fitness, na aerobik. Chociaż ta forma wówczas jeszcze „raczkowała”, odnalazłam w niej to, czego poszukiwałam: połączenie ruchu i muzyki. Już po pierwszych zajęciach stwierdziłam, że właśnie tego teraz chcę. Chciałam się skupić na kształtowaniu swojego ciała.
 
JM: Co zainspirowało Panią do zorganizowania właśnie tego typu imprezy w naszym mieście?

GM: Skierniewicka Konwencja Fitness od dawna była moim marzeniem. Jako instruktor – a muszę zaznaczyć, że instruktorzy nie mogą stać w miejscu, muszą się cały czas się szkolić – jeździłam na wiele tego typu imprez. Dwa, trzy lata temu takie przedsięwzięcie wydawało mi się jeszcze nieosiągalne, w zeszłym roku jednak ten pomysł dojrzał i stwierdziłam: dlaczego nie? Dlaczego nie wprowadzić Skierniewic w świat fitnessu?

JM: Ktoś, kto nie ma nic wspólnego z fitnessem, czytając program konwencji zapewne zachodzi w głowę, co oznaczają tajemnicze nazwy z plakatu: Bokwa, Booiaka…

GM: Nazwy rzeczywiście niewiele mogą mówić osobom, które nie mają nic wspólnego z fitnessem i ćwiczeniami. Na Konwencji prezentować będziemy zajęcia wzmacniające, czyli takie, które kształtują nasze ciało, jak i taneczne, czyli między innymi te, które Pani wymieniła. Booiaka to zajęcia, podczas których od początku do końca tworzy się z instruktorem jedną choreografię. Uczestnicy czują się, jakby byli na dobrej imprezie, a dzięki choreografii mogą się poczuć nawet jak na kursie tańca. Instruktor po kolei uczy poszczególnych kroków, a na końcu wszyscy wykonują energetyczną choreografię, która może być utrzymana w stylu dancehall czy funky. Bokwa Fitness jest inna, ponieważ znajdziemy w niej więcej kroków fitnessowych. Podczas tych zajęć, za pomocą kroków, skoków i różnego typu ruchów, na podłodze rysuje się litery, zaczerpnięte z języka migowego. Do tego dochodzą także elementy boksu i kickboxingu, czyli ciosy, wykopy, oraz – ponieważ Bokwa wywodzi się od walecznych plemion afrykańskich – dużo okrzyków wojennych.
 
JM: Kim jest gość specjalny Konwencji, Tomasz Zamiela?

GM: Tomasz Zamiela jest osobą znaną w świecie fitnessu. To przede wszystkim autor programów, które funkcjonują od dawna w skierniewickich klubach fitness: TMT (Total Muscle Training) oraz GFS (Global Fitness System). Ponadto jest międzynarodowym szkoleniowcem, szkoli m.in. instruktorów, ma własną akademię Polish Fitness Academy, bierze udział w wielu międzynarodowych konwencjach. Co insteresujące – jest też autorem muzyki do swoich programów.
 
JM: Co uczestnicy Konwencji powinni ze sobą zabrać?
 
GM: Przyda się z pewnością ręcznik, ponieważ na treningu wyciśnieniemy z siebie na pewno dużo potu. Jako organizatorzy zapewniamy wodę, napoje izotoniczne oraz przekąski w postaci owoców. Przygotowaliśmy specjalne pakiety sportowe dla osób ćwiczących. Pierwsze 300 osób ćwiczących dostanie właśnie taki pakiet.
 
 


JM: W ostatnim czasie pojęcie fitness określa styl życia – dotyczy nie tylko ćwiczeń, ale też odpowiedniego żywienia, zbilansowanej diety, dbałości o ciało oraz o stan ducha. Jak podczas konwencji będzie można zadbać o to ostatnie? Czy pomoże w tym joga?
 
 GM: Rodzajów jogi jest sporo. Ten rodzaj, który będziemy prezentowali na konwencji to akurat Joga power flex – taka odmiana jogi, gdzie całe ciało będzie aktywne i będzie „czuło” mięśnie. Nie będziemy się wyciszać i medytować. Będziemy wykonywać ćwiczenia mięśniowe. Co ciekawe – może tym zachęcę osoby, które jogi nie praktykują – około dziesięciu minut poświęcimy na wykonanie specjalnego, widowiskowego tańca jogi. Naprawdę warto to zobaczyć!
 
JM: Zachęcają Państwo, żeby rodzice na trening zabrali ze sobą dzieci. Jakie atrakcje czekają na najmłodszych?
 
GM: Dla dzieci, które przyjdą z rodzicami, będzie przygotowany specjalny kącik dziecięcy. Tam na najmłodszych będą czekali wykwalifikowani opiekunowie, którzy poprowadzą różnego rodzaju gry i zabawy. Będzie również tak bardzo lubiane malowanie twarzy oraz utwór taneczny dla najmłodszych z programu Zumba Kids.

 

JM: Podczas Konwencji będzie działał przez cały czas punkt medyczny. Czy zdarzyło się w zeszłym roku, że ktoś przeszarżował z ćwiczeniami?
 
GM: Kontuzje? Nie, nie zdarzyły się. Z reguły każdy mierzy siły na zamiary. Jeżeli ktoś będzie czuł, że już nie ma siły, powinien udać się na krótki odpoczynek. Nikt nie musi ćwiczyć od początku do końca.

JM: Czy osoby siedzące na co dzień kilka godzin za biurkiem kondycyjnie poradzą sobie podczas treningu?
 
GM: Jeżeli ktoś nigdy nie ćwiczył, a na Konwencję przyjdzie, żeby właśnie ten jeden raz, wyjątkowo, intensywnie poćwiczyć, to apeluję, żeby bardzo słuchał swojego organizmu.
 
JM: Gdy komuś przypadną do gustu jakieś konkretne zajęcia, być może zechce się na nie wybrać do Centrum „Expresja”, tutaj pracują bowiem niektórzy instruktorzy prowadzący trening podczas Konwencji. Nie wszyscy jednak. Skąd są ci, których nie znajdziemy w „Expresji”: Patrycja Krauze, Jędrzej Czuchraj, Joanna Gałka-Walczykiewicz, Ewa Osińska i Marzena Dymecka?

GM: Są to instruktorzy z okolicznych miast. Konwencja nie jest imprezą, podczas której chciałabym zaprezentować tylko środowisko skierniewickie. Wymienione przez Panią osoby pochodzą z Łodzi, Łowicza, Rawy Mazowieckiej, Mszczonowa i Sochaczewa. Jędrzej Czuchraj natomiast działa w Skierniewicach i zajmuje się boksem. Nie chciałam, żeby konwencja była stricte skierniewicka. Jako skierniewiczanie nie zamykamy się. Pokazujemy, że mamy w okolicy naprawdę utalentowanych i pełnych pasji ludzi.
 
JM: Jak ocenia Pani zainteresowanie fitnessem w Skierniewicach? Czy są okresy, gdy zdecydowanie chętniej wybieramy się na siłownię czy na jakieś zajęcia ruchowe?
 
GM: Zainteresowanie fitnessem jest duże. Cały temat zdrowego stylu życia i odżywiania w ostatnim roku stał się bardzo popularny. Kiedy najczęściej się tym tematem interesujemy? Zazwyczaj w okresie jesiennym, gdy wieczory stają się coraz dłuższe, i wczesnowiosennym, gdy przyroda się budzi do życia, a wielu z nas – razem z nią. Lato jest okresem mniejszego zainteresowania zajęciami fitness.

JM: Wrześniowa, pierwsza edycja imprezy odniosła duży sukces, na konwencję zgłosiło się prawie trzystu amatorów ćwiczeń. Czy jako właścicielka Centrum Fitness zauważyła Pani jakieś widoczne efekty grupowego treningu – w kolejnych tygodniach do centrum przyszło więcej osób?
 
GM: Owszem, telefonów i osób zainteresowanych poszczególnymi zajęciami trochę było, a prawdziwym hitem okazała się Bokwa Fitness, prezentowana we wrześniu po raz pierwszy. Od tego czasu – u nas w regionie święci ona triumfy.
 
JM: Fitness, jak każda dziedzina sportu, zapewne posługuje się specjalistycznym językiem. Czy przed konwencją jakieś pojęcia należy sobie przyswoić?

GM: Fitness ma swoje nazewnictwo światowe, jest ono używane na zajęciach. Ktoś, kto nigdy na zajęciach nie był – z początku rzeczywiście może nie wiedzieć, o co chodzi. Komendy będą się pojawiały na pewno w trakcie rozgrzewki, jednak – uspokajam, będą dotyczyły tylko podstawowych kroków, z cyklu step touch, grape vine, heel back [odpowiednio: step touch – krok do boku, grape vine – krok skrzyżny w bok, heel back (ang. pięta tył) – prawa pięta do prawego pośladka, lewa pięta do lewego – przyp. red.]. To określenia międzynarodowe, nie trzeba jednak ich znać, wystarczy obserwować, co w danym momencie robi instruktor.

JM: Podczas Konwencji będzie można zatańczyć zumbę, która została stworzona przez mężczyznę, Alberto „Beto” Pereza. Czy na zumbę i inne zajęcia przychodzą również panowie?
 
GM: Tak, do Centrum przychodzi regularnie jeden pan na zumbę i naprawdę mu dobrze idzie. Na fitnessie mamy dwóch panów chodzących regularnie. Zdarzają się też dochodzący, którzy przychodzą, poćwiczą, a potem gubią zapał... Ale przychodzą. Więcej panów pojawia się na zajęciach jogi. Mieliśmy nawet taką grupę, gdzie w czasie jednych zajęć było pięciu panów. W ostatnim czasie, muszę przyznać, panowie się otworzyli na fitness.
 
JM: Często, chcąc poprawić swoją kondycję, za trening zabieramy się sami w domu. Jakie błędy możemy popełnić ćwicząc samodzielnie, a jakie korzyści wynikają z ćwiczenia pod okiem doświadczonego instruktora?
 
GM: Najczęstszym błędem, który popełniamy, gdy ćwiczymy sami w domu, jest zła technika. Efekty źle technicznie wykonywanych ćwiczeń odczuwamy później na własnej skórze.
 
JM: ...zakwasy?
 
GM: Może nie tyle co zakwasy, bo zakwasy będą niejako nieraz naturalnym następstwem ćwiczeń, ale bolący kręgosłup, szyja czy kolana. To są efekty nieprawidłowej techniki ćwiczeń. Osobiście spotykam osoby, które pytają „dlaczego mnie boli szyja, gdy wykonuję to ćwiczenie? Przecież robię dokładnie tak, jak instruktorka w internecie”. No niestety, ktoś w internecie często nie tłumaczy spraw technicznych. I później taka osoba, ćwicząca w domu, myśli, że wszystko wykonuje prawidłowo, a tak nie jest. Dlatego warto nawet przed ćwiczeniami w domu, jeśli nie chcemy chodzić na zajęcia grupowe, chociaż raz skonsultować się z osobą, która się na tym zna. Która doradzi, pokaże tą technikę i zaproponuje konkretne ćwiczenia.
 
JM: Czy wszystkie zajęcia Konwencji są dla wszystkich, niezależnie od wieku? Czy jednak którychś zajęć nie poleciłaby Pani np. osobie starszej, czy też osobie, która przez ostatnie kilka lat nie uprawiała żadnego sportu i ma praktycznie zerową kondycję?
 
GM: Specjalnych zajęć przeznaczonych dla osób starszych podczas Konwencji nie będzie, natomiast z doświadczenia mogę powiedzieć, że osoby mające powyżej 50 lat na moich zajęciach świetnie dają sobie radę. To tylko i wyłącznie kwestia chęci i możliwości. Na konwencję zapraszam wszystkich, niezależnie od wieku. Najmocniejszymi treningami będą TMT oraz wspomniana wcześniej Bokwa, intensywne są także Zumba Fitness i Booiaka, najlżejszym – jeżeli chodzi o tempo muzyki – będzie joga. GFS to propozycja dla tych, którzy szukają czegoś wypośrodkowanego.
 
JM: Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować za rozmowę i powiedzieć do zobaczenia, bo – chociaż na co dzień praktycznie nie ćwiczę – udało się Pani mnie namówić!

GM: Zapraszam serdecznie!

bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
  • Tylko czy warto? Konwencja to chyba za duze slowo:(

    fan2014-04-15 19:10:09
    • Warto, trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;)

      dorta2014-04-26 19:44:06