skierniewickie.pl

Felieton: Chytre sztuczki

Czwartek 09.05.2013Alicja Cyrańska
To miało być przeprowadzone szybko, sprawnie, bez szumu. To miało sprawić wrażenie, że  najważniejsze dla władzy jest dobro oraz pomyślność mieszkańców. To miało przynieść sukces, jakim dla rządzących jest przeprowadzenie własnego zamysłu, przy aprobacie wszystkich. Zamysł przeprowadzono,cel osiągnięto, a sukces ? Hmm...

Mieszkańcy, dla których przeprowadzono reformę kultury i zlikwidowano MCK, okazali się niewdzięczni! Zamiast cieszyć się, że wreszcie sami będą tworzyć kulturę - protestują, listy piszą, wygrażają władzy. I na nic zdały się zapewnienia o miłości do nich, obłaskawianie lęków,. Doprawdy, Naczelna Reformatorka Kultury może obecnie gorzko skonstatować fakt, że nie ma wdzięczności w narodzie. A przecież dołożono tylu starań, użyto tylu forteli!

Zaczęto rok temu od zamiany słowa "likwidacja" na słowo "dyskusja". Zauważono bowiem, że dyskusja ma dobre skojarzenia, a likwidacja złe. Zastosowano w praktyce tę zamianę, skutkiem czego radnym, głosującym rok temu w sprawie zamiaru likwidacji MCK, powiedziano, że głosują za dyskusją o MCK. Ci jednak nie dali się nabrać, bo czytać potrafią. Taki był początek obłaskawiania lęków radnych.

Obłaskawianie lęków opinii publicznej dokonuje się poprzez zamianę słowa likwidacja na słowo połączenie. Obecnie prowadzona jest likwidacja majątku MCK, a więc w tym przypadku używane jest słowo „połączenie”. Dyskusja i połączenie to dwa zręczne eufemizmy likwidacji.

Na publiczną debatę o kulturze wybrano w ubiegłym roku lipiec, miesiąc urlopowy. Z 21 radnych Rady Miasta zaproszono tylko troje. Reszty radnych  nie powiadomiono. Celem publicznych debat jest danie możliwości wypowiedzenia się mieszkańcom. Rolą radnych, jako ich reprezentantów, jest wysłuchanie. Radny, nieobecny podczas takiego spotkania, nie jest świadom oczekiwań mieszkańców. Organizatorzy tej debaty zapewne zdecydowali, że świadomość oczekiwań mieszkańców, radnym nie jest potrzebna.



W lutym tego roku, na sesji Rady Miasta, przedstawiono obszerny dokument, pod nazwą Reforma Kultury. Zawierał on bardzo dużo informacji, w tym wiele danych liczbowych. Trudno jest rzeczowo odnieść się do takiego dokumentu, bez uprzedniego przestudiowania go. Jednakże wcześniejsze doręczenie tego dokumentu radnym, zostało zabronione. Stało się tak, wbrew panującej zasadzie, że materiały do uchwał podejmowanych na sesji, doręcza się z tygodniowym wyprzedzeniem. Tak więc radni, bez odpowiedniego zapoznania się z tematem proponowanych zmian w kulturze, głosowali. W wyniku tego głosowania MCK przestał istnieć.

Dla reformatorów kultury sprawą niezmiernie ważną stało się zdjęcie z siebie odpowiedzialności za reformę i przerzucenie jej na innych. Na kogo? Najlepiej na dyrektorów MCK i MOK oraz na inne osoby. W tym celu powołano specjalną, tajną komisję do spraw kultury. Naczelna Reformatorka Kultury ustanowiła samą siebie przewodniczącą tego gremium. Członkom nakazała podpisanie „lojalki” by utrzymać w tajemnicy tematy spotkań. Odbyły się cztery spotkania,mające sprawić wrażenie, że owocnie rozstrzygane są na nich sprawy kultury.

Dokument, wieńczący „dokonania” tej komisji uzasadniał, że należy zlikwidować MCK, a MOK włączyć do nowej instytucji. Dyrektorzy MCK i MOK, jako członkowie tej komisji, zostali zobligowani do złożenia swoich podpisów na tym dokumencie (sic!). A więc jeden z dyrektorów uzasadniał likwidację swojej instytucji, a drugi włączał swoją w nowy twór. To była sztuczka co się zowie, sam Niccolo Machiavelli lepszej by nie wymyślił!

Włożono wiele wysiłku, by sprawy proste i oczywiste, uczynić niezrozumiałymi. W sposób pokrętny i bez żenady zrealizowano zamiar. Cel osiągnięto. Ale sam sposób dojścia do tego celu, zrodził w ludziach pytanie, czy na pewno w tej reformie o kulturę szło?

____________________________________________________________________

Alicja Cyrańska – autorka, radna Rady Miasta Skierniewice, dr chemii, wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego. Od 10 lat mieszka w Skierniewicach. Na co dzień aktywnie zaangażowana w sprawy miasta i jego mieszkańców.

Od redakcji:
Dział "Gorące tematy" jest poświęcony publikacji autorskich felietonów poruszających tematy związane z przestrzenią publiczną w Skierniewicach. Czytelników zapraszamy do wyrażania swoich opinii w komentarzach pod tekstem, zaś osoby publiczne lub wszystkie inne, które chciałyby zabrać rzeczowy głos w publicznej dyskusji na każdy temat związany z życiem i funkcjonowaniem w Skierniewicach, zapraszamy do współpracy.
bardzo dobry
Ocena:
Komentarze (140)
Dodaj komentarz
  • ,,Uderz w stół a nożyce się odezwą,,,,W imieniu grupy 123 ,,szkoda ,że nie grupenfurer Wolf przynajmniej byłoby coś z klasyki . Komu zależy na jątrzeniu i uwstecznianiu? Mleko się rozlało trzeba iść do przodu ale z tego co widzę to każde nowe oferty będą krytykowane i torpedowane .Co poniektórzy okopali sie na swoich stanowiskach i ,,taką linię przyjąłem i takiej się będę trzymać,,Broń Boże ruszać. Historia moim zdaniem osądzi kto miał rację a póki co to zamiast walczyć dla samej walki należy stworzyć dogodne warunki na przyjęcie NOWEGO.

    A22013-05-09 22:34:26
    • Tylko tego nowego nie ma, a stare rozwalili. Pustka.

      piotr2013-05-10 00:29:14
      • Stare póki co jeszcze jest i będzie do końca maja,od czerwca idzie nowe i wtedy zobaczymy.Tylko proszę nie ustawiaj się po stronie malkontentów i nie oceniaj wcześniej niż po jakimś czasie.Jeżeli ktoś liczy,że 2 czerwca nastąpi coś nieoczekiwanego,będzie po 50 koncertów na dzień plus 30 wystaw teatralnych i to codziennie premiery to jest albo fantastą albo celowo chce niszczyć i dezawuować dopiero co wyklute NOWE.

        A22013-05-10 17:42:01
        • hahaha, podoba mi się Twoja wizja A2!

          skierniewiczanin2013-05-10 18:27:17

  • Dobrze, że Ktoś odważy się pisać o tym " co w trawie piszczy". Sprawia Pani wrażenie osoby będącej poza podziałami partyjnymi - tak trzymać. Niech wiedzą, że jest Ktoś, kto "nie da się trzymać za pysk" (przepraszam za sformułowanie ;) Dziękuję za kolejny rzetelny artykuł.

    zwykły mieszkaniec2013-05-09 22:18:19

  • Konkretny, to jest artykuł powyżej. A jeśli internauta A2 poniższego, wątpliwej treści komentarza, ma życzenie konkretne, proszę bardzo. Poniżej list mieszkańców, 102 mieszkańców z których zdaniem, nikt się nie liczył i nie wziął pod uwagę, których list zamiotło się pod dywan, bez skrupułów. Towarzystwo Wzajemnej Adoracji? Dobre sobie, wątpliwe towarzystwo to jest jedno i upadła gwiazda naczelna reformatorka też jedna. Ech ... Rada Miasta Skierniewice, Prezydent Miasta Skierniewice My niżej podpisani nie zgadzamy się z decyzją Rady Miasta o zamiarze likwidacji Młodzieżowego Centrum Kultury. Uważamy, że jest to placówka jedna z prężniej działających w naszym mieście na polu kultury wyższej. Powinna być rozwijana i ewentualnie poszerzona w zakresie oferty kulturalnej dla młodzieży i dzieci. Żądamy pozostawienia MCK-u w dotychczasowym budynku, ewentualnie rozszerzenia jego zadań w dodatkowych punktach naszego miasta. W związku z zalewem tzw. pop-kultury (kultury masowej) powinniśmy zwiększyć wydatki i rozszerzać ofertę dla uczniów ze wszystkich placówek oświatowych miasta. Jeśli według Władz MCK działa źle jako instytucja kulturalna, to trzeba się zająć jej reorganizacją a nie zamykaniem i przesuwaniem jej działania na inne placówki. W załączniku na 11 arkuszach 102 podpisy obywateli – mieszkańców, którzy mają inne zdanie niż Włodarze miasta Skierniewic. Wymienione w uzasadnieniu w sprawie likwidacji instytucji kultury pod nazwą Młodzieżowe Centrum Kultury w Skierniewicach z dnia 27 stycznia 2012 roku, …„organizacje pozarządowe” …. „a także podmioty komercyjne” nigdy nie działają charytatywnie, Specjalizują się wystawianiu odpowiednio wysokich faktur za świadczone usługi – chyba, że już się wokół tych spraw, ktoś ma chrapkę, i na „Kulturze” trzeba zarobić i „lody kręcić” Dlaczego są wyważane otwarte drzwi, jeśli władze miasta są niezadowolone z działania to jak w spółkach miejskich i normalnych firmach zmienia się dyrektora lub kierownika zarządzającego daną placówką, a nie likwidujemy. Można a być może trzeba zmienić strukturę, statut, kierownictwo danej placówki, a nie likwidować. Kandydaci na kierownika lub dyrektora przedstawiają pisemną koncepcje i wizje działania. Odpowiednie ciało – komisja w skład której wchodzą Prezydencji miasta decydują kogo wybrać, wcześniej stawiają wymagania i np. kierunki działania. W całości zgadamy się z opiniami rzeczowymi innych Radnych m. in. pani Alicji Cyrańskiej. „Decyzję o likwidacji MCK, jak powiedziała to I Zastępca Prezydenta, podjęto na skutek krytycznych doniesień prasowych i na tej podstawie uznano, że MCK należy zlikwidować. Była to decyzja zbyt pochopna. MCK-u nie wolno likwidować, trzeba tylko zreorganizować. Doposażyć, wiele rzeczy zmodyfikować, unowocześnić, tak by ludzi zachęcić do przebywania w nim. Zmiany w kulturze, a więc i w naszych instytucjach kultury są tak samo potrzebne, jak w innych obszarach naszego życia. Świat zmienia się coraz szybciej, stąd i zmiany muszą być częstsze. Zmiana jest potrzebna, ale z tego nie wynika wcale, ze tą zmiana ma być likwidacja MCK. Wprost przeciwnie. Tą zmianą powinna być reorganizacja tej instytucji, w kierunku, który przedstawiłam.” Z poważaniem w imieniu podpisanych (...)

    1232013-05-09 21:36:47

  • Konkretnie kto tak wygraża i listy pełne oburzenia wysyła?Czy to nie przypadkiem Towarzystwo Wzajemnej Adoracji którym nie zależy na dotarciu do mieszkańca tylko wypromowania swojej własnej osobistej gwiazdy i ugrania na boku.

    A22013-05-09 20:02:43

  • Mocne

    brawo2013-05-09 14:43:41
    • Wątpliwej to wiary reformatorka,która zamiast pozwolić ludziom wypić mleko,wylewa je ciesząc się ,że się rozlało.To bardzo rozrzutna reformatorka,która marnotrawi nasze podatników pieniądze.Reforma według tej pani polega na zwalnianiu doświadczonych pracowników,po to aby wymienić ich na "swoich". Za taką reformę kultury w moim mieście nie mogę okazać wdzięczności reformatorom. Wszystkich niezadowolonych zachęcam do wzięcia udziału w nadchodzących wyborach i pokazaniu im ,gdzie jest ich miejsce.Ze szkodnikami należy walczyć.Dlaczego to my Mieszkańcy mamy jeść te cuchnące kotlety.Oddajmy je reformatorom.W naszym mieście nie liczy się dobro mieszkańców lecz władza ponad wszystko.Wielka szkoda....traci na tym nasze miasto i jego mieszkańcy.Ale jak mówiła moja babcia "śmieje się ten ,kto się śmieje ostatni".

      Sosenka2013-05-11 12:52:40
      • Jestem mieszkanką Skierniewic, ale tak się złożyło, że naukę kontynuuję w Rawie Mazowieckiej . Wstydzę się za włodarzy mojego miasta, którzy zachowują się jak niewybudzony ze snu niedźwiedź. Choć dojazdy do Rawy są uciążliwością to jednak cieszy mnie fakt, że mogę tam pojechać i korzystać z dobrodziejstw o jakie władze tego miasta zabiegają. Z przyjemnością jeżdżę do tego miasta i cieszy mnie to co widzę i czuję. Tam władze miasta budują, rozwijają, szanują, ale przede wszystkim słuchają głosu społeczeństwa. To miasto jest naprawdę bardzo przyjazne w oczach pięknieje i dostarcza młodym ludziom wielu atrakcji. Skierniewice, no cóż ... - szary, pusty, betonowy rynek. Brak jakichkolwiek rozrywek dla młodzieży. Jak można było zlikwidować Miejskie Centrum Kultury ? dlaczego zniknęła moja ulubiona Galeria Sztuki Współczesnej - Czy też w ramach reformy ? Nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Co władze miasta chcą osiągnąć eliminując kulturę w moim mieście? Jedyną rozrywką w dni wolne od zajęć pozostają komputer i telewizor no i garb na plecach a jeszcze inni powiedzą, że pójdą pod krzaczek i zapalą co nieco. Strach pomyśleć, że taką rozrywkę fundują nam władze miasta. Dzięki Bogu w tym roku kończę osiemnaście lat i w pierwszych swoich wyborach takim reformatorom powiem "nie". Nie ma poparcia dla głupoty !

        zawiedziona2013-05-11 16:46:07
        • Zgadzam się, w Rawie mają piekny nowy basen, a nie takie coś jak u nas z przeciągami i zimną woda.

          !2013-05-13 09:39:31
          • W Rawie jest nowy obiekt, nasz ma już wiele lat. Jak w Skierach otwierano basen to też było to wydarzeniem wielkim i obiekt był nowoczesny

            kooko2013-05-13 09:47:59
        • Właśnie dzięki takim jak Ty malkontentom którym nic się nic nie podoba co jest nowe tak trudno cokolwiek zdziałać.Ty i Tobie podobni są odpowiedzialni za pustynie (której nota bene nie ma,tylko trzeba się zainteresować)kulturalną,a chciwość właściciela galerii sztuki jest przyczyną pozbawienia mieszkańców takiej współczesności.

          A22013-05-11 19:33:22
          • Racja. Dokładnie tak jest. Co do wydarzeń, co do galerii, co do malkontentów. Jak powiedziałam poniżej: zgadzam się z myślą A2. Nie tylko w tym przypadku. Z pozostałymi wypowiedziami również.

            pam2013-05-12 11:47:16
          • A2 Ty mojego głosu na pewno nie dostaniesz!

            AC2013-05-11 20:15:48
            • Nie rozumiem ,mam swój własny na imieninach podobno nawet dobry,więc nie potrzebuję przeszczepu cudzych strun głosowych do tego z niewiadomego pochodzenia i być może marnej jakości.Kota w worku nie przyjmuję nawet za dopłatą.

              A22013-05-11 21:02:12
              • U cioci na imieninach-byłabyś dobra A2.

                A32013-05-11 22:29:31
              • A2 -i jesteś prawą ręką, czy lewą nogą reformatorki ?

                Hubert2013-05-11 22:20:56
                • To, że ktoś ma inne zdanie niż Ty z założenia oznacza, że musi być kimś od reformatorki? Osobiście nie jestem a w wielu kwestiach zdanie A2 podzielam. Dyskusja na tym polega, ze ścierają się różne optyki a nie na obrażaniu tylko z tego powodu, że myślimy inaczej. Reforma kultury była i jest potrzebna. Włodarze wybrali nie najlepszą drogę do realizacji celu ale i tak czekam zmian.

                  pam2013-05-12 11:42:32
                  • Zapytaj tych z OSIRU czy nie zostali na bruku jak była reforma sportu. To jest normalnie ściema w żywe oczy

                    dsd2013-05-13 09:09:54
                  • Dzięki,ja wierzę w ludzi ,nie wszystko jest stracone ani wygląda tak czarno jak to niektórzy by chcieli widzieć.Cieszę się ,że mamy wspólne zdanie co do kierunków ,mam wielką nadzieję ,że mimo dywersantów i piątej kolumny uda się zreformować tę naszą Małą Ojczyznę.

                    A22013-05-12 18:14:45
                    • Dokładnie tak :). I taką nadzieję mam i ja. Wyszperałam z prezentacji zakładaną/wyjściową strukturę poszerzonego MOKu. Dokonałabym tam parę zmian, parę sugestii też bym miała. Natomiast bazą wyjściową nie jest najgorszą. Ważne też jest aby dotrzymana była obietnica, że ludzie nie zostaną na bruku. Szczególnie ci wartościowi, czujący kulturę, jej misję. I na takich się otworzyć. Tacy powinni tę sferę tworzyć i budować.

                      pam2013-05-12 21:23:17
                      • "Parę zmian" w koncepcji reformy kultury?!? Pam cały ten projekt jest do kitu i potrafiłbym to udowodnić, gdyby Urząd mnie nie zlekceważył-nie odpowiadają na podstawowe pytania, które dostali jeszcze pod koniec marca, a nie są to rzeczy nie wiadomo, jak skomplikowane, a elementarne dla nawet nie działania, ale zdefiniowania pojęć, co jest czym w kulturze. Żeby przystąpić do , reformy to trzeba odpowiedzieć na podstawowe pytania: co to jest dom kultury, co to jest wydział kultury, jakie mają być? Nie chcę też na siłę udowadniać im, że się mylą. Mogę natomiast przystąpić do rozmów ale wyłącznie z osobami decyzyjnymi, bo analizując projekt reformy, znalazłem kilka rzeczy,które mogą tą pseudo reformę wyprowadzić na prostą.

                        skierniewiczanin2013-05-13 11:13:21
                        • Poczekaj bo trochę się pogubiłem w twoim rozumowaniu,raz wyliczasz ile MCK wydał nie na kulturę drugi raz potępiasz w czambuł sens reformy przyznam szczerze ,że nie rozumiem.Poza tym ,może warto zacząć od nizszego szczebla porozmawiać,przedstawić swój plan ,chyba,że za niskie progi na Pańskie nogi.I rozmowa musi się odbywać na szczeblu dyrektorskim.To życzę powodzenia.

                          A22013-05-13 11:59:34
                          • Już wyjaśniam. Przyglądając się reformie kultury, pierwsze od czego trzeba było zacząć, to analiza finansów. Z tego punktu widzenia (nie jedynego), mówiąc kolokwialnie, coś nie gra i należy to sprawdzić, gdyż budując na "złym" starym, nic dobrego się nie osiągnie-mam nadzieję, że popierasz takie rozumowanie. Jestem za reformą, ale absolutnie nie w tej postaci, w jakiej się ona obecnie odbywa. Również nie, przy zerowym zainteresowaniu ze strony Urzędu. Tak chcę, by mój głos jako mieszkańca (podmiotu), był rozpatrzony priorytetowo-to chyba nic dziwnego, że korzystam ze swojego prawa. Dlatego też, rozmowy z osobami, które nie decydują o wydatkach, strukturze i reorganizacji nie są mi potrzebne. Wymienione przez Ciebie "osoby mniejszego szczebla", to jak zaczynam je poznawać, w większości fachowcy i będą niezbędni podczas rozmowy merytorycznej o kulturze, ale nie teraz. Są w tym mieście niesamowici fachowcy od kultury i niestety są również bardzo oporni urzędnicy. Założyłem internetowy ruch społeczny "SKIERNIEWICZANIE", po to by ta komunikacja Urząd-Mieszkaniec, była bardziej czytelna-niestety, na razie, jak grochem o ścianę. Przedstawiłem swoją wizję Radnym. Z wnioskiem do Rady, zapoznało się wg mojej wiedzy, słownie czterech Radnych na 21. To o czymś świadczy. Wysłałem wszystkim na maila, moje zastrzeżenia i sugestie i powieliłem je listem intencyjnym, który wręczyłem tuż po komisji kultury, członkom komisji 23 kwietnia. Efekt... Odpowiedź, którą dostałem od Miasta, mogę Ci przesłać-nie jest z pewnością odpowiedzią na mój wniosek. CO w takiej sytuacji mam zrobić? Jakieś pomysły? Ja nie odpuszczę, bo jestem bardzo konsekwentny, wręcz upierdliwy:). Liczę, że pomożesz w tych działaniach.

                            skierniewiczanin2013-05-13 13:31:16
                          • Już wyjaśniam. Przyglądając się reformie kultury, pierwsze od czego trzeba było zacząć, to analiza finansów. Z tego punktu widzenia (nie jedynego), mówiąc kolokwialnie, coś nie gra i należy to sprawdzić, gdyż budując na "złym" starym, nic dobrego się nie osiągnie-mam nadzieję, że popierasz takie rozumowanie. Jestem za reformą, ale absolutnie nie w tej postaci, w jakiej się ona obecnie odbywa. Również nie, przy zerowym zainteresowaniu ze strony Urzędu. Tak chcę, by mój głos jako mieszkańca (podmiotu), był rozpatrzony priorytetowo-to chyba nic dziwnego, że korzystam ze swojego prawa. Dlatego też, rozmowy z osobami, które nie decydują o wydatkach, strukturze i reorganizacji nie są mi potrzebne. Wymienione przez Ciebie "osoby mniejszego szczebla", to jak zaczynam je poznawać, w większości fachowcy i będą niezbędni podczas rozmowy merytorycznej o kulturze, ale nie teraz. Są w tym mieście niesamowici fachowcy od kultury i niestety są również bardzo oporni urzędnicy. Założyłem internetowy ruch społeczny "SKIERNIEWICZANIE", po to by ta komunikacja Urząd-Mieszkaniec, była bardziej czytelna-niestety, na razie, jak grochem o ścianę. Przedstawiłem swoją wizję Radnym. Z wnioskiem do Rady, zapoznało się wg mojej wiedzy, słownie czterech Radnych na 21. To o czymś świadczy. Wysłałem wszystkim na maila, moje zastrzeżenia i sugestie i powieliłem je listem intencyjnym, który wręczyłem tuż po komisji kultury, członkom komisji 23 kwietnia. Efekt... Odpowiedź, którą dostałem od Miasta, mogę Ci przesłać-nie jest z pewnością odpowiedzią na mój wniosek. CO w takiej sytuacji mam zrobić? Jakieś pomysły? Ja nie odpuszczę, bo jestem bardzo konsekwentny, wręcz upierdliwy:). Liczę, że pomożesz w tych działaniach.

                            skierniewiczanin2013-05-13 13:08:28
                            • Tak jak Ci kiedyś napisałem pewne Twoje działania popieram a pewne powiedzmy obserwuję ,jestem ostrożny ale na tym forum to Ty i Pam są osobami które wiedzą o czym mówią,tak jak napisałeś możemy mieć różne zdania byle cel był jednaki. A najważniejsze jak Mi się wydaje to chce nam sie chcieć aby było:-)

                              A22013-05-13 13:26:33
                    • ryba psuje się od głowy dlatego żadna reforma się nie uda

                      i tyle2013-05-12 18:17:33
                      • A2 to zaproponuj coś konkretnego w sprawie reformy. Czy urzędnikom nie wolno? Na razie krytykujesz, a nie widziałem z Twojej strony, żadnego konkretnego pomysłu.

                        piotr2013-05-12 20:50:38
                        • Nie wiem jakie kompetencje ma urzędnik, co mu wolno a co nie .Nie będę również zdradzał na publicznym forum moich propozycji ponieważ to tylko w co poniektórych może wyzwolić nieobliczalne pokłady złośliwości i destrukcyjnych komentarzy ale mogę Ciebie zapewnić ,że o nich usłyszysz ,zobaczysz i mam nadzieję aktywnie w nie się włączysz.I uprzedzając nie należę do żadnej partii,opcji,układów,koterii i różnych znajomkach. Ja tylko kocham swoje miasto i mam nadzieję na poprawę absencji na różnych imprezach kulturalnych,jak również na rozszerzenie oferty kulturalnej.Być może naiwne ale ja w to wierzę ,wbrew tym wszystkim którzy wieszczą czarnowidztwo

                          A22013-05-12 21:43:19
                      • Reforma nie jest dla głowy ,tylko dla wszystkich ,jedynie począwszy od konkursu na dyrektora działania muszą być transparentne .

                        A22013-05-12 18:58:06
                        • A2 na serio nie jesteś urzędnikiem? Wypowiedź, że "działania muszą być transparentne" to typowo urzędniczy bełkot, czyli jak powiedzieć by nic nie powiedzieć, a mądrze brzmiało. To te same kategorie, co "wieżowce muszą być wysokie"-nie zaniżaj własnego poziomu, bo czytam z uwagą, co piszesz i jestem zainteresowany Twoimi poglądami,a nie pseudo urzędniczą blablaniną. Życzę sukcesów w pracy:) Gdybyś jednak chciała pogadać o reformie i pomysłach, śmiało-coraz więcej ludzi na tym portalu, to rozsądni mieszkańcy, czyli mało gówniarstwa i raczej spotkasz się z merytorycznymi uwagami niż z krytyką.

                          skierniewiczanin2013-05-13 11:33:44
                          • Oczywiście mozna napisac o przejrzystości działań władzy ale to też niezbyt ładnie brzmi ,więc jest jak jest ,a czepianie się tak naprawdę nie wiadomo czego również obniża dyskusję i zmienia kierunek dyskusji.

                            A22013-05-13 11:45:02
                            • Masz rację. Nie chcę się czepiać, bo sprawa jest zbyt poważna i pewnie się ze mną zgodzisz-wymaga dyskusji. I właśnie tej dyskusji brak. Dziwi mnie fakt, że Mieszkańcy nie są najważniejszą stroną w dyskusji o kulturze. Dotychczasowe moje doświadczenia z podjętą próbą kontaktu = 0. Jeden telefon z Panią Jabłońską. Nie wydaje mi się też, że trzeba czekać do wyłonienia nowego dyrektora, ponieważ szereg rzeczy, które mnie interesują, musi działać jeszcze przed, mam nadzieję, konkursem. Podrzuć mi maila-wyśle Ci i każdemu zainteresowanemu parę rzeczy na prv: piotr.dobry12@wp.pl

                              piotr2013-05-13 12:55:02
                        • :) tak. w sumie to po próbach dwóch poprzednich prezydentów w tej samej sferze dopiero aktualni poszli dalej i dotknęli tego co śmierdzi. jak im to wyjdzie pokażą nie dni czy miesiące ale rok, dwa, więcej. na pewno podoba mi się to, że nie tylko mówili o reformie ale i ruszyli temat.

                          pam2013-05-12 21:29:21
                          • A ja uważam,że sami narobili smrodu a nam przyjdzie go wąchać.Przecież oni nie mają zielonego pojęcia o kulturze,a osobistej też im brakuje. Skierniewiczanie- otwórzcie szeroko oczy i uaktywnijcie swoje umysły.

                            Hubert2013-05-20 21:36:30