skierniewickie.pl

Skierniewice: Grabskie Sioło gotowe do sezonu

Czwartek 20.02.2014bru
Prezes ZUM zapowiada dalsze inwestycje w Grabskim Siole. Fot. Skierniewickie.pl
Skierniewicki Zakład Utrzymania Miasta, oprócz utrzymywania czystości w mieście, zarządza również ośrodkiem wypoczynkowym „Grabskie Sioło” na Budach Grabskich. W ubiegłym roku zakupiono 62 nowe kajaki, niebawem rozpocznie się nowy sezon turystyczny, sprawdziliśmy jakie atrakcje czekają na turystów w tym roku. Na ten temat rozmawiamy z prezesem ZUM, Piotrem Majką.

Paweł Bruger: W ubiegłym roku ZUM kupił 62 nowe kajaki. Po to, aby wskrzesić turystykę na rzece Rawce?

Piotr Majka: Rzeczywiście to był nasz główny zakup w ubiegłym sezonie, ale nie tylko. Mając nowe kajaki musieliśmy też kupić  przyczepy, na których można je transportować. Postawiliśmy też wiatę, w której nowe kajaki magazynujemy zimą. Nie mogliśmy pozwolić aby niszczały na dworze. Do tego doszły prace poprawiające efekt wizualny, czyli np. wybudowanie bramy wjazdowej czy elementów ogrodzenia.

PB.: To pewnie duży wydatek…?

PM.: W sumie około 140 tysięcy złotych.

PB.: Opłacało się?

PM.: Zdecydowanie tak. Ośrodek zyskał duże uznanie, nie narzekamy na brak turystów w sezonie.

PB.: W weekendy czy w trakcie tygodnia również?

PM.: Dobrze, że pan to zauważył. Rzeczywiście w sezonie obserwujemy bardzo duży ruch, ale głownie w weekendy. Gorzej jest w tygodniu. Jednak w tym roku myślimy nad wprowadzeniem specjalnych zniżek dla turystów  w trakcie tygodnia. Po prostu wolimy taniej wynajmować sprzęt niż miałby on być nieużywany.

PB.: Kajaki to jedno, do tego ośrodek oferuje również noclegi…

PM.: Tak, mamy noclegi w tzw. budynku studenckim, o przeciętnym standardzie, ale też dobrej cenie, bo doba kosztuje około 30-35 złotych i tu jest około 40 miejsc noclegowych. Mamy też inny budynek, tzw. willę, tam jest około 20 miejsc noclegowych z możliwością „dostawek”, z tym że standard w tym budynku jest jednak wyższy, a cena około 60 złotych za dobę.

PB.: Niektórzy turyści lubią niski standard, byle cena była również niższa. To tworzy specyficzny klimat, np. podczas spływów kajakowych.



PM.: Dlatego rozpoczęliśmy również remont domków, które stoją na terenie Grabskiego Sioła i są obecnie w dość opłakanym stanie. Doszliśmy jednak do wniosku, że znacznie bardziej opłaca się ich wyremontowanie, niż wyburzenie.  Domków jest w sumie sześć, a remont każdego z nich powinien kosztować około 5 tys. złotych. Remonty wykonujemy we własnym zakresie, aby nie zwiększać kosztów. Domki będą gotowe do maja.

PB.: Kajaki i noclegi, ale w okolicy jest przecież Puszcza Bolimowska. Co jeszcze Grabskie Sioło oferuje?

PM.:  Mamy jeszcze 30 rowerów, i to w bardzo dobrym stanie. Wprawdzie były kupione 3 lata temu, ale do tej pory były praktycznie nieużywane. Tej zimy zakupiliśmy też kilka kompletów nart biegowych. Niestety zimy nie było, ale zainteresowanie na takie narty też jest, to dla nas sygnał,  że ta forma rekreacji też jest przyszłościowa, będziemy chcieli dokupić jeszcze kilkanaście kompletów. Chcielibyśmy do tego mieć również przyrząd do robienia specjalnych śladów na szlakach biegowych. Taki przyrząd nie jest drogi, a znacznie ułatwi życie biegaczom, którzy będą mogli biegać na nartach po wyznaczonych śladach.

PB.: Grabskie Sioło to inwestycja miejska, zarządzana przez Zakład Utrzymania Miasta. Dochodowa, czy nie?

PM.: Na dzień dzisiejszy jeszcze nie jest dochodowa, ale od ubiegłego roku obroty wzrosły o ponad 200 procent.

PB.: Jak to się przekłada na konkretne kwoty, abyśmy mogli mieć wyobrażenie o ich wysokości?

PM.: Do ubiegłego roku przychody roczne w Grabskim Siole kształtowały się w granicach 80 tysięcy złotych. W ubiegłym roku, kiedy ośrodek zaczął już funkcjonować na nowych zasadach, przychody wzrosły do 220 tysięcy. Różnica jest więc duża.

PB.: A koszty?

PM.: Wzrosły przychody, ale i musiały wzrosnąć związane z tym koszty, bo skoro ośrodek odwiedzało więcej turystów, to wiązało się to np. ze zwiększonym zużyciem energii elektrycznej, obsługą klientów i innych...

PB.: Mówił pan, że mimo to ośrodek jest nadal niedochodowy…?



PM.: Strata z około stu kilkudziesięciu tysięcy rocznie zmalała do około stu tysięcy. Nadal więc jest i pomimo optymizmu jestem jeszcze daleki od tego, żeby powiedzieć, że jest dobrze, ale przyszłość naprawdę dobrze rokuje. Przede wszystkim po ostatnim roku nabraliśmy przekonania, że jest bardzo duży potencjał w tym ośrodku. Teraz trzeba będzie się zastanowić nad bardziej racjonalnym gospodarowaniem kosztami, pozyskiwaniem dalej klientów. Przypuszczam, że ten rok gorszy od poprzedniego nie może być. Tym bardziej, że oprócz tego że w ubiegłym roku jeszcze się uczyliśmy zarządzania tym ośrodkiem to zauważmy, że ubiegły sezon nie był dobry jeśli chodzi o pogodę. Zima była długa, a lato dość deszczowe, więc wielu kajakarzy rezygnowało z wcześniej zamówionych kajaków. Nie pobieramy zaliczek na rezerwacje, bo nie chcemy zniechęcać klientów, tym bardziej, że przecież zadowolony klient następnym razem przyprowadzi ze sobą znajomych, czyli więcej klientów…

PB.: Kiedy rozpoczyna się sezon w Grabskim Siole.

PM.: Pierwszy spływ kajakowy panie zorganizowały sobie na Dzień Kobiet, czyli 8 marca. 

PB.: Dziękuję za rozmowę.

PM.: Dziękuję.
dobry
Ocena:
Nowy komentarz
*Wpisz treść komentarza:
Wpisz treść komentarza
*Podpis:
Wpisz podpis
*Wpisz kod z obrazka:
Wpisz kod z orazka
Anuluj
*Pola wymagane