skierniewickie.pl

Grażyna Krulik: Bardzo dobry rok dla skierniewickiego szpitala

Piątek 19.08.2011Aleksandra Zegarek
Grażyna Krulik dyrektor Wojewódzkiego Szpitaal Zespolonego w Skierniewicach. fot.: skierniewickie.pl
Przebudowa oddziału chirurgii, budowa nowego pawilonu oraz nowa aparatura – tak podsumowuje bieżący rok dyrektorka skierniewickiego szpitala Grażyna Krulik. Drażliwym jednak tematem pozostaje proces sądowy jaki szpital wytoczył Narodowemu Funduszowi Zdrowia.

Skierniewickie.pl: Na szycie głównego budynku trwa obecnie dobudowa. Co tam powstaje?


G.Krulik: Szpital w perspektywie czasu musi dostosować się do wymogów rozporządzenia Ministra Zdrowia, które określają jakim kryteriom muszą odpowiadać obiekty służby zdrowia do 2016 roku. Z racji rozporządzenia musieliśmy dostosować odział chirurgii ponieważ nasze bloki operacyjne nie spełniały tych standardów. Prace rozpoczęliśmy wcześniej ponieważ w pierwotnej wersji rozporządzenie mówiło o terminie realizacji do 2012 roku. Obecnie nad częścią okulistyki robiona jest nadbudowa, w której znajdzie się blok operacyjny oraz awaryjna klatka schodowa na szycie budynku. Szpital złożył wniosek o przyznanie dotacji unijnej na dostosowanie całego istniejącego oddziału chirurgii, jednak wniosek znajduje się obecnie na liście rezerwowej. Koszt całej inwestycji to ponad 7 milionów złotych. Budowę, która obecnie jest prowadzona finansujemy sami z kredytu bankowego.
 
Skierniewickie.pl: Szpital wszedł z NFZ na drogę sądową, co zmusiło Państwa do takiej decyzji?

G.Krulik: Pozwaliśmy NFZ ponieważ dwukrotnie występowaliśmy do ich szefa oddziału łódzkiego o zapłatę za zaległe świadczenia. Odpowiedzi za każdym razem były odmowne. Szpital za ubiegły rok  ma ponad 900 tysięcy nadwykonań, czyli świadczeń udzielonych poza zawartymi kontraktami, które w naszej ocenie musiały być wykonane z uwagi na stan zagrożenia życia pacjenta czy konieczność wdrożenia procedur medycznych. Jedyna droga dochodzenia zapłaty za te świadczenia to droga sądowa. Nie ukrywam, że te pieniądze są dla nas bardzo ważne, ponieważ po raz pierwszy od wielu lat szpital zakończył ubiegły rok ujemnym wynikiem finansowym. Gdyby NFZ rozliczył się z nami ze zrealizowanych świadczeń ten wynik by się zbilansował, dlatego zdecydowaliśmy się złożyć pozew do sądu. NFZ wniósł do sądu o odrzucenie naszego pozwu w całości. Termin rozprawy nie jest jeszcze znany.



 
Skierniewickie.pl: Jak wygląda kwestia nadwykonań w bieżącym roku?

G. Krulik: W tym roku również mamy ich bardzo dużo. Przy kwocie 1,8 mln za pierwsze półrocze 800 tysięcy to nadwykoniania. Jest to szczególnie dotkliwe na oddziałach, do których trafiają pacjenci np. w stanie zagrożenia życia, takich jak OIOM. Jest to najbardziej oblegany i najdroższym w utrzymaniu oddział. Na intensywną terapię trafiają pacjenci nie tylko ze Skierniewic ale i z całego województwa.  Znajduje się tam 10 łóżek, które są monitorowane i szczególnie oprzyrządowane, co wiąże za sobą koszty. Roczny kontrakt tego oddziału skończył się już w maju. Wystąpiliśmy do NFZ o zapłatę do wysokości wykonania za pierwsze półrocze i nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Wysłaliśmy także wniosek o renegocjację kontraktu na ten rok, czyli o przyznanie dodatkowych punktów. Tutaj również nie dostaliśmy odpowiedzi. Obecnie odział pracuje bez kontraktu co oznacza ze wszystkie działania są dla szpitala stratą. 5 sierpnia gdy byłam w NFZ zostały podpisane aneksy, w ramach nadwykonań dotyczących  noworodków i porodów.  W związku z tym suma z 1,8 mln. zmniejszy się o około 200 tysięcy złotych. Tego dnia dokonaliśmy także uzgodnień dotyczących przesunięć miedzy oddziałami. Niektóre odziały nie wykorzystały limitów półrocznego kontraktu, w związku z tym pieniądze są przesunięte na rzecz innych. Jest to kwota około 300 tysięcy złotych. Reasumując, nadwykonań zostanie na kwotę koło 1,3 mln, o które będziemy wnioskować. Jeśli za pół roku odnotowujemy tak duże nadwykonania to grozi nam utrata płynności finansowej.

Skierniewickie.pl: Jakie plany inwestycyjne realizuje w tym roku skierniewicki szpital?

G.Krulik: Ten rok jest dla nas bardzo owocny. Trwa nadbudowa chirurgii. Prowadzimy także dużą inwestycję budowy całego pawilonu szpitalnego, który jest przeznaczony dla stacji dializ i oddziału nefrologicznego. Nowy obiekt będzie połączony z obecnym pawilonem oddziału zakaźnego, interny i gastrologii. Znajdzie się tam 20 łóżek oddziału nefrologicznego czyli baza łóżkowa tego oddziału zwiększy się o 100 proc. Przewidziane jest także 12 nowych stanowisk dializacyjnych. To zadanie planujemy zakończyć jeszcze w tym roku. Sprowadzony został  już ostatni aparat. Jest to najnowszej klasy szesnastowarstwowy tomograf komputerowy. Koszt nowego kompleksu to 6 mln zł, z czego 5 mln pochodzi ze środków Unii Europejskiej. W tym roku zakupiliśmy także nowy mammograf oraz rentgen. Ważną realizowaną przez nas inwestycją jest również montaż kolektorów słonecznych. Na ten cel udało nam się otrzymać ponad 1,2 mln złotych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Prace ruszą już październiku. Zarząd Województwa Łódzkiego przyznał nam także środki na zakup stołu operacyjnego dla bloku chirurgii, wiertarki dla oddziału ortopedycznego  oraz bronchoskop. Inwestycyjnie ten rok jest dla nas bardzo dobry. Nie mogę tego powiedzieć niestety o kontrakcie z NFZ.

dobry
Ocena:
Komentarze (9)
Dodaj komentarz
  • Liczne literówki w wielu artykułach na tym portalu informacyjnym źle o Tobie świadczą droga redakcjo! Nie macie ludzi od tego, żeby sprawdzali teksty, skoro sami dziennikarze są tak roztrzepani?! Liczę jako czytelniczka na poprawę w najbliższym czasie.

    Karolina2011-11-02 17:23:14
    • To jeszcze nic w porównaniu z niektórymi gazetami.........

      toudi2011-11-02 17:55:42

  • ponad 900 tysięcy nadwykonań...czy nadwykonań na ponad 900 tys. zł?....jeśli to pierwsze to tam kolejki do ronda na "rataja" powinny stać bez przerwy...

    Piotr2011-08-19 11:36:55

  • Grażynka, z jakiego to ona rozdania pochodzi - PSL? Pracownicy szpitala powtarzają jej zdanie "ja tutaj długo bedę dyrektorem". Patrz i słowa dotrzymała.

    Miś2011-08-19 10:17:17
    • oho już pierwszy "życzliwy" oczywiście...

      borowiec2011-08-19 11:00:31
      • Nie "życzliwy", a prawdomówny. A prawda czasami boli jak wiadomo.

        Sarna2011-08-19 11:30:45
      • Nie "życzliwy", a prawdomówny. A prawda czasami boli jak wiadomo.

        Sarna2011-08-19 11:30:44
        • Dobry rok bo trzeba komuś przyznac premię i dlaczego znowu pani dyrektor?

          Roman2011-08-19 16:38:54
          • A pan Diks-działacz związków zawodowych? Źle było gdy działał w związkach-ale po tym jak otrzymał ciepłą posadkę vice cycka pani G.K. nic mu nie przeszkadza nawet niskie pensje pielęgniarek!!! On jest teraz FIGURA w szpitalu!-sprzedawczyk jeden!!!

            kolo2011-08-19 16:44:12